Zachwaszczone pole

Problem istnienia zła na świecie nurtował człowieka od dawien dawna. Jak to jest, że wszyscy pragniemy dobra, ale jakże często zdarza się nam samym popełniać zło. Klękamy u kratek konfesjonałów, wyznajemy nasze grzechy, żałujemy za nie i postanawiamy nie grzeszyć, pon czym wystarczy nam zaledwie kilka dni, aby ulec w zasadzie tym samym słabościom i pokusom.

Iluż ludzi powiada, „ale ja muszę zakląć”, „muszę się złościć i gniewać”, „muszę kłamać”… Przestaliśmy wierzyć, że grzech jest największym nieszczęściem, jakie może się nam przydarzyć. Gorzej, zaczęliśmy wierzyć, że przykazania ograniczają nas w poszukiwaniu dobrych rozwiązań naszych trosk i problemów, z którymi poradzilibyśmy sobie, gdyby tylko wolno nam było więcej.

„Proszę księdza, ale dlaczego nam nie wolno tego lub owego?” „Ci niewierzący mają lepiej, ponieważ wolno im…”. I znów zaczynamy ulegać tym samym pokusom, jakimi Szatan zwiódł na początku dziejów Pierwszych Rodziców. Przyjęliśmy jako pewnik, że chwast jest wartościowszą rośliną od pszenicy, i zaczyna w codziennym naszym życiu już nam nie przeszkadza, nie zagłusza łanów zbóż, ale wręcz ubogaca nasze uprawy dobra.

Zamiast kategorii dobra i zła przyjęliśmy z łatwością „doktrynę różnorodności”, rozciągając j nie tylko na różne rodzaje dobra, ale także na możliwość wyboru pomiędzy dobrem i złem.

Ów chwast relatywizmu, pomieszania wartości z antywartościami, zakwestionowania istnienia dobra i zła zdaje się zagłuszać dziś Chrystusową Ewangelię. Co więcej, modlimy się i opadają nam ręce, gdy słyszymy i czytamy niejednokrotnie wypowiedzi nawet osób duchownych, które w akademickich debatach zamiast utwierdzać nas w wierze sieją wątpliwości, podważają Tradycję i głoszą naukę, która jest sprzeczna z Objawieniem.

Zaskakująca jest logika Boża. Chwast i pszenica pozostaną na polu aż do żniwa. Nie będzie rozprawy ze złem przed końcem świata, nie będzie czystego pola zanim Pan powtórnie nie przyjdzie. Trzeba nam zatem utwierdzać się w dobrym, trzeba zwracać się ku Chrystusowi, Który jest Wschodzącym Słońcem, Światłością Świata, Zbawicielem. Wytrwać aż do żniwa, nie dając się zagłuszyć chwastom, wydać plon, mimo spiekoty dnia i zakusów Złego. Wszak Pan powtórnie przyjdzie. Błogosławieni, którzy wytrwają do końca.

Pomożesz nam utwierdzać chwiejnych w wierze? Wejdź na stronę i wesprzyj nas: https://zrzutka.pl/yhdj73

PIERWSZE CZYTANIE (Mdr 12,13.16–19)
Dobroć Boga dla ludzi

Czytanie z Księgi Mądrości

Panie, nie ma oprócz Ciebie boga, co ma pieczę nad wszystkim, abyś miał dowodzić, że nie sądzisz niesprawiedliwie.
Podstawą Twojej sprawiedliwości jest Twoja potęga, wszechwładza Twa sprawia, że wszystko oszczędzasz. Moc swą przejawiasz, gdy się nie wierzy w pełnię Twej potęgi, i karzesz zuchwalstwo świadomych. Potęgą władasz, a sądzisz łagodnie i rządzisz nami z wielką oględnością, bo do Ciebie należy moc, gdy zechcesz.
Tak postępując, nauczyłeś lud swój, że sprawiedliwy powinien być dobrym dla ludzi. I wlałeś swoim synom wielką nadzieję, że po występkach dajesz nawrócenie.

Oto Słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 86,5–6.9–10.15–16a)

Refren: Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy

Tyś, Panie, dobry i łaskawy,
pełen łaski dla wszystkich,
którzy Cię wzywają.

Wysłuchaj, Panie, modlitwę moją
i zważ na głos mojej prośby.

Przyjdą wszystkie ludy przez Ciebie stworzone,
i Tobie, Panie, oddadzą pokłon,
będą sławiły Twe imię.
Bo Ty jesteś wielki i czynisz cuda
tylko Ty jesteś Bogiem.

Ale Tyś, Panie, Bogiem łaski i miłosierdzia,
do gniewu nieskory, łagodny i bardzo wierny
Wejrzyj na mnie
i zmiłuj się nade mną.

DRUGIE CZYTANIE (Rz 8,26–27)

Duch Święty przychodzi z pomocą naszej słabości

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:
Duch Święty przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, wie, że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą.

Oto Słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus,
każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mt 13,24-43 lub krótsza perykopa Mt 13,24-30)

Przypowieść o siewcy

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść:
„Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł.
A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: «Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc się wziął na niej chwast?» Odpowiedział im: «Nieprzyjazny człowiek to sprawił». Rzekli mu słudzy: «Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?» A on im odrzekł: «Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza»”.

Inną przypowieść im powiedział: „Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, jest większe od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki przylatują z powietrza i gnieżdżą się na jego gałęziach”.
Powiedział im inną przypowieść: „Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło”.
To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: „Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata”.
Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie i prosili Go: „Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście”. On odpowiedział:
„Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie.
Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego.

Kto ma uszy, niechaj słucha”.

Oto słowo Pańskie.