Radość przez łzy

Zaledwie wczoraj snuliśmy refleksję nad tym, że Zbawiciel nazywa bratem, siostrą i matką tych, którzy słuchają Słowa Bożego i wypełniają je, podczas, gdy dziś Ewangelia daje odsłania nam jedną z najbardziej wzruszających scen, kiedy Pan daje się poznać Marii Magdalenie i poleca jej iść oznajmić BRACIOM tę radosną wieść, że On żyje. Ona zaś, zalana jeszcze łzami idzie pospiesznie do uczniów Mistrza z Nazaretu stając się Apostołką Apostołów.

Jakże wiele jest dziś dyskusji także pośród ludzi Kościoła, w jaki sposób przepowiadać Ewangelię. Jedni liczą ile razy Zbawiciel przestrzegał przed piekłem i potępieniem, inni zaś rwą włosy z głowy i mówią, aby nie straszyć ludzi, lecz przepowiadać pozytywnie. Kto zatem ma rację?

Spoglądając na słowa i czyny, jakimi Pan nasz Jezus Chrystus objawiał nam wolę Ojca warto zauważyć, że było tam orędzie o zbawieniu, ale były także przestrogi zarówno przed piekłem, jak też przed wydarzeniami towarzyszącymi zburzeniu Jerozolimy oraz powtórnemu przyjściu Zbawiciela. Były słowa otuchy, wsparcia i nadziei, zwłaszcza dla ludzi, których dziś nazwalibyśmy wykluczonymi, ale również nie obyło się bez twardych słów przestrogi, karcenia, napiętnowania uczonych w Piśmie i faryzeuszów.

Ewangelia Jezusa wymyka się tym, którzy chcieliby jej nadać czarno – biały scenariusz. Pan przyszedł na świat stając się jednym z nas. Dzielił z nami radości i smutki, był na weselu w Kanie Galilejskiej, ale zapłakał również nad grobem Łazarza. Znalazł się w łodzi, która nabierała wody i pokazał, że panuje nad żywiołami, ale wisząc na krzyżu nie uległ szyderczym prowokacjom, aby z niego zszedł, a wówczas szydercy uwierzą.

Ewangelia, która jest dziś głoszona po całym świcie, również dzięki świadectwu dzisiejszej patronki jest opowieścią o życiu z Bogiem, o misji Mesjasza, którą dziś kontynuuje Kościół Chrystusowy. Jezus nas zbawił i pokazał nam drogę, na której możemy doznać ocalenia, ale każdy z nas musi być jak Maria Magdalena. Umieć zapłakać, kiedy serce napełnia gorycz, ale również śmiejąc się przez łzy pobiec nawet, jeśli potrzeba to i do apostołów, aby przekazać im, że Pan naprawdę zmartwychwstał.

Pomożesz nam iść z Dobrą Nowiną do Internautów? Wejdź i wesprzyj nas: https://zrzutka.pl/yhdj73

PIERWSZE CZYTANIE (Pnp 8,6-7)
Jak śmierć potężna jest miłość

Czytanie z Pieśni nad Pieśniami.

Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak otchłań; żar jej to żar ognia, płomień Pana.
Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko.

Oto słowo Boże.

albo:

PIERWSZE CZYTANIE (2 Kor 5,14-17)
Miłość Chrystusa przynagla nas

Czytanie z Drugiego listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian.

Bracia:
Miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. A właśnie za wszystkich umarł Chrystus, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał.
Tak więc i my odtąd już nikogo nie znamy według ciała; a jeśli nawet według ciała poznaliśmy Chrystusa, to już więcej nie znamy Go w ten sposób. Jeżeli więc kto pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe.

Oto słowo Boże.

W kościołach, które obchodzą uroczystość, powyższe czytanie czyta się jako drugie.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 63,2.3-4.5-6.8-9)

Refren: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza. 

Boże mój, Boże, szukam Ciebie *
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą, *
jak ziemia zeschła i łaknąca wody.

Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, *
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
Twoja łaska jest cenniejsza od życia, *
więc sławić Cię będą moje wargi.

Będę Cię wielbił przez całe me życie *
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie, *
a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

Bo stałeś się dla mnie pomocą *
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
Do Ciebie lgnie moja dusza, *
prawica Twoja mnie wspiera.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Maryjo, ty powiedz, coś w drodze widziała
Jam zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.
Żywego już Pana widziałam grób pusty
I świadków anielskich, i odzież, i chusty.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (J 20,1.11-18)
Zmartwychwstały Chrystus ukazuje się Magdalenie

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty.
Maria stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego w miejscu głowy, a drugiego w miejscu nóg.
I rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?”
Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”.
Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus.
Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?”
Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę”.
Jezus rzekł do niej: „Mario!”
A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: „Nauczycielu”.
Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: «Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego»”.
Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: „Widziałam Pana i to mi po wiedział”.

Oto słowo Pańskie.