Marto, Marto… Czyli o tym, co ważne a co ważniejsze.

Maria, Marta i Łazarz. Jedni z najbliższych przyjaciół Zbawiciela. Jezus bywał u nich a oni wiedzieli, że mogą liczyć zawsze na Niego. Scena, która została opisana w Ewangelii budzi dziś lekki uśmiech i kojarzy nam się z jedną z tysiąca scen z naszego codziennego życia. Przecież wiemy, że najważniejszy jest Jezus. Tak uczono nas od dziecka, to słyszymy na kazaniach i o tym słyszeliśmy tyle razy na katechezie. Wiemy, że to Maria wybrała lepszą cząstkę a krzątanina Marty, choć budzi wiele sympatii i wygląda bardzo swojsko, w odbiorze Zbawiciela była zbytnią uprzejmością. Tyle w teorii. A jak w praktyce? Jak wygląda nasze wartościowanie spraw, nawet tych odnoszących się bezpośrednio od wiary?

Przykład będący całą kopalnią podobnych sytuacji. Dwoje zdawałoby się dorosłych ludzi w kancelarii parafialnej i małe dziecko. Sprawa chrztu. Na pytanie od ślub szybko odpowiadają, że ich nie stać, ale może kiedyś. Nie mówią „nie”. Na nic oburzenie duszpasterza, że przecież on nie oczekuje pieniędzy, i że na ten temat nie powiedział nawet słowa, a oni nawet nie pytali. Ksiądz przez ślub rozumie sakrament, oni wesele. O tak. To na wesele muszą zaoszczędzić, to ta jedna noc jest najważniejsza w życiu, a kościół? Jeśli już musi być, to w miarę szybko, i niech będzie przystrojony odpowiednimi kwiatkami a na koniec ceremonii koniecznie „alleluja” ze Shreka… Marto, Marto…

Scena druga, też dająca nam wiele do myślenia. Zaświadczenie na chrzestną czy chrzestnego. Modlitwa za dziecko? Przyjęcie w jego intencji komunii świętej… No proszę księdza, ona specjalnie na tę ceremonię przylatuje z Ameryki. A ksiądz jest taki drobiazgowy… Marto, Marto…

Pierwsza Komunia święta. Stroje, Filmowiec i zdjęcia. No i przecież prezenty muszą być na odpowiednim poziomie. Kościół? Parafia? A gdzież tam. „Słuchaj, kochana” mówi jedna mama do drugiej, „tyle nachodziłam się z dzieckiem do tego kościoła, że moja noga z rok tam nie stanie!” Marto, Marto…

Scena powtarzająca się co roku. e poza ostatnim. Poświęcenie pokarmów w Wielką Sobotę. mało kto z uczestników „święcenia jajek”klęka przy Grobie Pańskim, gdzie wystawiony jest Najświętszy Sakrament. Ceremoniał spełniony, rok czasu spokój z kościołem.

Marto, Marto… Patronko rzeczy ważnych, ale nie najważniejszych. Apostołko tych, co troszczą się o wiele, ale którym ucieka sedno wiary, a nadzieja składana jest w doczesności a nie wieczności.Przypominaj nam, że w ostatecznym rozrachunku liczyć się będzie tyko to, co wieczne, bo to, c doczesne przeminie…

Pomożesz nam nam przypominać siostrom i braciom o tym, co jest ważniejsze od codziennych spraw, które pochłaniają cały nasz czas? Wejdź na stronę i wesprzyj nas: https://zrzutka.pl/yhdj73

PIERWSZE CZYTANIE (Hbr 13,1-2.14-16)
Obowiązek gościnności

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Hebrajczyków

Bracia:
Niech trwa braterska miłość. Nie zapominajmy też o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołom dali gościnę.
Nie mamy tutaj trwałego miasta, ale szukamy tego, które ma przyjść. Przez Jezusa więc składajmy Bogu ofiarę czci ustawicznie, to jest owoc warg, które wyznają Jego imię. Nie zapominajcie o dobroczynności i wzajemnej więzi, gdyż cieszy się Bóg takimi ofiarami.

Oto Słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 34,2-3.4-5.6-7.8-9.10-11)

Refren: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry,
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

Bójcie się Pana, wszyscy Jego święci,
ci, co się Go boją, nie zaznają biedy.
Bogacze zubożeli i zaznali głodu,
szukającym Pana niczego nie zbraknie.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 8,12b)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ewangelia (Łk 10, 38-42)

Jezus w gościnie u Marty

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie.

Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła».

A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».

Oto słowo Pańskie.