Głodni i spragnieni

Człowiek, który cierpi z powodu niezaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych z trudem myśli o rzeczach wzniosłych. Bardzo często jego pragnienia skupiają się na tym, czego najbardziej mu brakuje. Głodny myśli o chlebie, spragniony marzy o kropli wody, która nawilży jego spieczone usta. Jednak zaspokojenie potrzeb doczesnych nie otwiera nas automatycznie na myślenie o rzeczach duchowych i nieprzemijających. Jednak w przepowiadaniu Zbawiciela ważne miejsce odgrywają ludzie, którzy znaleźli się na marginesie ówczesnego społeczeństwa. Całe Kazanie na Górze skierowane jest do tych, których pragnienia i marzenia o życiu spokojnym, bez troszczenia się o to, co przyziemne i lęku o jutro zostały podważone. Jezus przychodzi jako Ten, Który potrafi nakarmić tłumy, uleczyć chorych, wypędzać złe duchy. Jednak myliłby się ten, kto uważałby, że to wszystko dokonało się tylko po to, aby owe tłumy poszły za Jezusem.

Zbawiciel przyjmując naturę ludzką staje się jednym z nas. Jest naszym bratem, Który potrafi nam współczuć. Mamy Boga, Który rozumie lęki, obawy i potrzeby Swojego stworzenia. Co więcej, Jezus przychodzi na świat dotknięty skutkami grzechu pierworodnego i przynosi Nowe Prawo, Które ma zniwelować owe skutki grzechu. Przynosi Sakramenty, Które będą obficie rozlewały łaskę Bożą w naszych sercach, udzielały hojnie Bożego miłosierdzia, ale dając nam przykazania miłości Boga i bliźniego, a raczej wypełniając Prawo dane na Górze Synaj bezgraniczną miłością, Jezus pokazuje jak radzić sobie w tym świecie, gdzie nowe życie rodzi się w bólu, a ziemia w którą zasiano ziarno pszeniczne rodzi cierń i oset.

Misja Zbawiciela daleka jest od socjotechnicznych sztuczek, czy „kupowania uwagi słuchaczy”. Wezwania kierowane do utrudzonych i strapionych są autentycznym zwróceniem się ku ludzkim potrzebom tym podstawowym i tym najwyższym. Jezus nie tylko przemawia do ludu, ale martwi się o to, czy mają co jeść i pić. Z drugiej zaś strony nie ogranicza się jedynie do zaspokojenia głodu i pragnienia, ale mówi o Chlebie Życia. Kieruje uwagę słuchaczy do tego, co jest sednem Jego misji na Ziemi.

Dziś często spieramy się o to, jaka jest rola Kościoła we współczesnym świecie. Z jednej strony nie może on porzucić troski o ludzi, którzy zostali opuszczeni i zmarginalizowani przez wielki świat, z drugiej musi nieustannie przypominać nam, że jesteśmy ludem Bożym, który pielgrzymuje do Domu Ojca. Nasza nadzieja jest w niebie. Tam oczekujemy spędzić całą wieczność i nasze zawierzenie Jezusowi musi skupiać się przede wszystkim na wieczności. Inaczej, bylibyśmy zwyczajnie żałośni i nawet przy całkowitym zaangażowaniu w dzieła miłosierdzia stalibyśmy się jedynie wolontariuszami wyręczającymi pracowników socjalnych a nie głosicielami Słowa, Które jest Słowem Życia Wiecznego

Pomożesz nam docierać do kolejnych spragnionych Wody Życia i Chleba z Niebios? Wesprzyj nas wchodząc na stronę: https://zrzutka.pl/yhdj73

Pierwsze czytanie

Iz 55, 1-3

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Tak mówi Pan:

«Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie, dalejże, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko! Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę – na to, co nie nasyci? Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw.

Nakłońcie uszu i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie. Zawrę z wami wieczyste przymierze; niezawodne są łaski dla Dawida».

Psalm responsoryjny

Ps 145 Ps 145 (144), 8-9. 15-16. 17-18 (R.: por. 16)
Otwierasz rękę, karmisz nas do syta

Pan jest łagodny i miłosierny, *
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich, *
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Otwierasz rękę, karmisz nas do syta

Oczy wszystkich zwracają się ku Tobie, *
a Ty ich karmisz we właściwym czasie.
Ty otwierasz swą rękę *
i karmisz do syta wszystko, co żyje.

Otwierasz rękę, karmisz nas do syta

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach *
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, *
wszystkich wzywających Go szczerze.

Otwierasz rękę, karmisz nas do syta

Drugie czytanie

Rz 8, 35. 37-39Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co jest wysoko, ani co głęboko, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
Aklamacja (Mt 4, 4b)

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 4, 4bAlleluja, alleluja, alleluja

Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 14, 13-21Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.

A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności».

Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!»

Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».

On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj».

Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.