Modlitwa i łzy Matki

Święta Monika jest przykładem wytrwałej modlitwy. Modlić się całe życie o nawrócenie męża i syna i móc widzieć spełnienie swych próśb, to zadanie i nagroda, jaką Bóg ma dla najwytrwalszych. Nie na darmo dzisiejsza liturgia słowa przywołuje słowa Zbawiciela, w których wzywa nas do czuwania i nie ulegania wrażeniu, że Bóg się ociąga i zwleka z wypełnieniem Swych obietnic. Wszak całe nasze życie to wędrówka do Domu Ojca. Droga pełna niebezpieczeństw i zasadzek Złego. Nacechowana wzlotami i upadkami, na której doświadczamy Bożego miłosierdzia i przekonujemy się, że wciąż trzeba nam na nowo powstawać, ale także nie wolno nam tracić nadziei, że współpraca z łaską Bożą pozwoli dostąpić nam zbawienia.

Wytrwała modlitwa i łzy św. Moniki nie są ze strony Boga wystawianiem na próbę słabego człowieka, ale pokazują, że wobec wolnej woli nas samych, Bóg przynagla nas swoją miłością, ale nie zmusza, mnoży okazje do nawrócenia ale nie łamie danej nam wolnej woli.

Po wielokroć tylu ludzi śle pretensje pod adresem Boga, że nas nie wysłuchuje, że przecież modlimy się, pokutujemy, pielgrzymujemy po świecie, aby wyprosić nawrócenie naszym bliskim a oni niekiedy drwią w żywe oczy z modlitwy przyjaciół, łez ojca i matki czy uczynków miłosierdzia całych wspólnot chrześcijańskich.

Słyszy się też wiele razy, że ludzie modlą się za zatwardziałych grzeszników, masonów, polityków walczących z Kościołem, a oni jeszcze bardziej utwierdzają się w swojej zapalczywości przeciwko Bogu, budują swoje poparcie wśród podobnych sobie i kpią z tego, co mogłoby ich zmienić lub przynajmniej sprawić, że zastanowią się nad swoim życiem.

Modlitwa o nawrócenie drugiego człowieka nie jest zwykłą prośbą o otrzymanie określonej łaski. To walka o dusze, które zmierzają drogą potępienia, walka o zbawienie istot stworzonych na Obraz i Podobieństwo, nie zaś rytuał mający poprawić nam samopoczucie. Jeśli tego ktoś nie rozumie lub nie przyjmuje, nigdy nie wytrwa na takiej modlitwie.

Aby modlić się o nawrócenie grzeszników trzeba równie silnie nienawidzić ich grzechów co kochać ich samych. Inaczej nasza modlitewna batalia będzie z góry przegrana. Modlić się o nawrócenie bliskich, to pamiętać, że nie może po drodze zabraknąć nam ani cierpliwości ani miłości. Te wartości bowiem muszą uginać nasze kolana przed Bogiem, dodawać sił, kiedy zaczyna ich brakować, wreszcie przypominać, że zło nie przestaje być złem, kiedy popełniają je ludzie, na których nam zależy.

Bóg daje nam zbawienie, ale my musimy chcieć je przyjąć. Miłość Chrystusa przynagla nas, ale nawrócenie musi być naszą własną decyzją. Bóg tego za nas nie zrobi…

Nienawidzisz grzechów i kochasz grzeszników? Pomóż nam docierać do nowych osób poprzez naszą ewangelizację w Internecie. Wejdź na stronę https://zrzutka.pl/yhdj73 i wesprzyj naszą działalność.

PIERWSZE CZYTANIE  (1 Kor 1,1-9)
Pozdrowienie Koryntian i dziękczynienie

Początek Pierwszego listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian.

Paweł, z woli Bożej powołany na apostoła Jezusa Chrystusa, i Sostenes, brat, do Kościoła Bożego w Koryncie, do tych, którzy zostali uświęceni wespół ze wszystkimi, którzy na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa, ich i naszego Pana. Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i od Pana Jezusa Chrystusa.
Bogu mojemu dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was, tak iż nie brakuje wam żadnego daru łaski, oczekując objawienia się Pana naszego Jezusa Chrystusa. On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wierny jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY  (Ps 145,2-3.4-5.6-7)

Refren: Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu.

Każdego dnia będę Ciebie błogosławił *
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały, *
a wielkość Jego niezgłębiona.

Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła *
i zwiastuje Twoje potężne czyny.
Głoszą wspaniałą chwałę Twego majestatu *
i rozpowiadają Twoje cuda.

Mówią o potędze Twoich dzieł straszliwych *
i głoszą Twoją wielkość.
Przekazują pamięć o Twej wielkiej dobroci *
i cieszą się Twą sprawiedliwością.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (Mt 24,42a.44)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Czuwajcie i bądźcie gotowi,
bo w chwili, której się nie domyślacie,
Syn Człowieczy przyjdzie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA  (Mt 24,42-51)
Wezwanie do czujności

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby się włamać do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.
Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby na czas rozdawał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem.
Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: «Mój pan się ociąga», i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”.

Oto słowo Pańskie.