Samotni pośród kłosów

W niejednym polskim mieszkaniu wciąż wisi reprodukcja obrazu, gdzie Pan Jezus idzie z uczniami pośród kłosów zboża. To, co się tam wydarzyło, zostaje po dziś dzień dla nas zupełnie niezrozumiale. Przyzwyczajeni do otwartych sklepów w niedziele, podróżujący pomimo świąt, ograniczający niejednokrotnie przeżycie dnia świętego do uczestnictwa lub jedynie wysłuchania niedzielnej mszy świętej dziwimy się, że polem konfliktu było zerwanie kilku kłosów i zjedzenie z nich ziarna przez grupę głodnych trzynastu mężczyzn. Owszem, w naszych czasach brzmi to absurdalnie. W czasach Zbawiciela ta czynność dawała zgorszenie innym i to bynajmniej nie z tego powodu, że zerwali kłosy nie ze swojego pola.

Świętowanie szabatu miało charakter absolutny. Dziś reagujemy uśmiechem gdy we współczesnym Izraelu widzimy windy szabatowe samoczynnie jeżdżące z góry na dół i otwierające się na każdym piętrze. Naciśnięcie przycisku nie wydaje nam się jakąkolwiek pracą fizyczną. Zresztą my na potrzeby codziennego życia dopracowaliśmy się w teologii moralnej pojęcia pracy niekoniecznej, które sukcesywnie i systematycznie sami zawężamy. Iluż ludzi „z nudów” w niedzielę bierze narzędzia i idzie na działkę obrabiać grządki. Nie widzimy w tym nic złego. Wstępujemy do sklepu, tłumacząc sobie, że to tylko po batonik dla dziecka. Zupełnie nie rozumiemy, zresztą podobnie jak w czasach Zbawiciela, że nie o samą czynność fizyczną chodzi w świętowaniu dnia świętego.

Z pierwszego dnia tygodnia, jakim od początku była i jest niedziela w teologii chrześcijańskiej wypracowaliśmy własną teologię ostatnich dni tygodnia – weekendów. Polubiliśmy weekendy i dziś już nie przejmujemy się pokutnym charakterem piątku, wyjaśniliśmy sobie, że można post zamienić np na modlitwę i nawet nie zauważyliśmy jak nie tylko przestaliśmy pościć, ale także się modlić. Święta, niedziela to czas który nam się należy na „reset”, bo wcześniej idąc za kanonami mody i postępu zaliczyliśmy „odlot”. A zmartwychwstanie Chrystusa? Któż by się nim przejmował w czasach, kiedy msza przeniosła się do Internetu a wiara poddała kanonom politycznego zwalczania chińskiego wirusa.

Nie zrozumiemy dziś ani zarzutów w o łamanie szabatu, anu też słów Pana, w których tłumaczył, dlaczego nie znosi prawa, ale je wypełnia, gdy zewnętrznie czyni pewne odstępstwa od przyjętej tradycji, ale tym samym swoją miłością i miłosierdziem wyzwala dusze ludzie z lęku a ciałom niesie uzdrowienie.

Kluczem do zrozumienia Ewangelii i wymagań moralno etycznych nie jest jedynie kontekst kulturowy i historyczny. Kluczem jest wiara. Można bowiem jak faryzeusze pobożnie i długo się modlić a właściwie odmawiać pacierze będąc sercem daleko od Boga, ale można też trwać w adoracji i milczeniu dotykając swymi duszami Boskiego majestatu.

Apostołowie wraz z Jezusem pozostali osamotnieni w rozumieniu wymagań szabatu, dziś też prawdziwe rozumienie niedzieli umyka nam, nawet jeśli pobożnie idziemy do kościoła zapominając, że dniu świętym chodzi o spotkanie z Panem.

Pomożesz nam przypominać o tym, że Pan czeka nas w każdej mszy św.? Wejdź na stronę https://zrzutka.pl/yhdj73 i wesprzyj ewangelizację w Internecie.

PIERWSZE CZYTANIE  (1 Kor 4,6-15)
Trudy życia Apostołów

Czytanie z Pierwszego listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian.

Miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa ze względu na was, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, i niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego. Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał. Tak więc już jesteście nasyceni, już opływacie w bogactwa. Zaczęliście królować bez nas! Otóż tak!
Nawet trzeba, żebyście królowali, byśmy mogli współkrólować z wami.
Wydaje mi się bowiem, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako ostatnich, jakby na śmierć skazanych. Staliśmy się bowiem widowiskiem światu, aniołom i ludziom; my głupi dla Chrystusa, wy mądrzy w Chrystusie, my niemocni, wy mocni; wy doznajecie szacunku, a my wzgardy. Aż do tej chwili łakniemy i cierpimy pragnienie, brak nam odzieży, jesteśmy policzkowani i skazani na tułaczkę, i utrudzeni pracą rąk własnych. Błogosławimy, gdy nam złorzeczą, znosimy, gdy nas prześladują; dobrym słowem odpowiadamy, gdy nas spotwarzają. Staliśmy się jakby śmieciem tego świata i odrazą dla wszystkich aż do tej chwili.
Nie piszę tego, żeby was zawstydzić, lecz aby was napomnieć, jako moje najdroższe dzieci. Choćbyście mieli bowiem dziesiątki tysięcy wychowawców w Chrystusie, nie macie wielu ojców; ja to właśnie przez Ewangelię zrodziłem was w Chrystusie Jezusie.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY  (Ps 145,17-18.19-20.21)

Refren: Pan bliski wszystkim, którzy Go wzywają.

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach *
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest bliski wszystkim, którzy Go wzywają, *
wszystkim wzywającym Go szczerze.

Spełnia wolę tych, którzy cześć Mu oddają, *
usłyszy ich wołanie i przyjdzie im z pomocą.
Pan strzeże wszystkich, którzy go miłują, *
lecz zniszczy wszystkich występnych.

Niech usta moje głoszą chwałę Pana, *
a Jego święte imię
niech wielbi wszystko, co żyje. *
Zawsze i na wieki.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (J 14,6)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ja jestem drogą, prawdą i życiem,
nikt nie przychodzi do Ojca inaczej,
jak tylko przeze Mnie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA  (Łk 6,1-5)
Chrystus jest panem szabatu

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.

W pewien szabat Jezus przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i wykruszając je rękami, jedli.
Na to niektórzy z faryzeuszów mówili: „Czemu czynicie to, czego nie wolno czynić w szabat?”
Wtedy Jezus rzekł im w odpowiedzi: „Nawet tegoście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy był głodny on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać”.
I dodał: „Syn Człowieczy jest panem szabatu”.

Oto słowo Pańskie.