Błogosławieni znani, mający układy i bogaci…

Dzisiejszy świat wypracował swoje kanony bycia „błogosławionym”. Przede wszystkim dziś trzeba być znanym. Żyjemy w erze portali społecznościowych i już dawno, odkąd „nasza klasa” odeszła w niepamięć, a na tronie zasiadł miłościwie nam panujący Facebook, zaś świtę królewską zaczęły tworzyć Youtube, Instagram wraz z całą gamą królewskiej familii, każdy może być znany. Z czegokolwiek. Nawet jeśli będzie to publiczne dewastowanie otoczenia, załatwianie potrzeb fizjologicznych czy opowiadanie wyczytanych pisanych przez tym podobne „fejmy” mądrości. Znne może być nawet dziecko, którego do końca nie zna własna matka, a które to nigdy nie poznało własnego ojca. Ważne, aby być znanym. Są miejsca w Sieci dla znanych nieznanych i znanych z tego, że są znani… Miejsca ongiś zarezerwowane dla świętych i bohaterów zajęli tzw. celebryci, aktorzy, piosenkarze, politycy a nawet publiczni próżniacy znani z odsłaniania publicznie kolejnych części starzejących się ciał. Każdy mający własnych tzw. „fanów” czy „followersów”. Każdy więc powinien być znany. „Parcie na szkło” zastąpiło refleksję nad treścią przekazu. Wszak jedna ze współczesnych zasad sukcesu mówi dziś, „niech o tobie mówią. Nie ważne czy dobrze czy źle”. Tak., współczesny świat mówi: „błogosławieni znani”.

Swoje „kazanie na górze” Książę Ciemności uzupełnia dziś powiedzeniem „błogosławieni bogaci”. Nie ważne jak, masz mieć na wszystko. Chcesz coś osiągnąć, pamiętaj, że „pierwszy milion trzeba ukraść”. Jeśli nie masz jak, zmień pracę i weź duży kredyt. Kto będzie spłacał twoje długi? A co to kogo obchodzi! Żyj chwilą. Bierze nadgodziny, zapracuj na jeszcze większy dom, bardziej luksusowe auto i tłumacz sobie, że tego właśnie potrzebuje twoja rodzina. Sprawisz dzieciom szybszy komputer, nowe Playstation ubierzesz w modne ciuchy. Niech sąsiad zazdrości. To będzie twoje pięć minut…

Do pełni dobrego początku potrzebujesz jeszcze układów, mówi współczesny świat i uzurpator panowania nad ludzkimi duszami. Niech nie zwiodą cię pozory. Serce i rozum dawno przestały się liczyć. Dziś ważne są plecy i jeszcze ważniejsze miejsca, gdzie owe kończą swoją szlachetną nazwę. Tymi częściami ciała zrobisz dziś karierę. Służalczość, lizusostwo, upokarzanie się przed słabeuszami strojącymi się w pióra panów życia i śmierci. Można przecież się poniżyć, gdy nie widzą tego żona i dzieci. Można przytakiwać i śmiać się z zupełnie nieśmiesznych dowcipów żebrząc litościwego spojrzenia niejednokrotnie z zapijaczonej twarzy „wszechmogących”. Wszak błogosławieni mający plecy, znajomości i układy. Bez nich nawet pieniądze nie mają takiej mocy, aby kupić i prawo i sprawiedliwość na tym łez padole. A upokorzenie? Zrekompensować je można poniżając i upokarzając własnych podwładnych i tych, których los choć w niewielkiej części zależy od nas. Wszak natura nie znosi pustki… Im więcej własnego upadku, tym więcej pogardy dla podobnych sobie…

Oto owoc błogosławieństwa Księcia Ciemności i świata, który udaje, że jego największym problemem jest wirus o śmiertelności zarezerwowanej dla wielu pospolitych chorób. Kto dziś powie, że wartością jest z kamienną twarzą przyjmowanie obelg i potwarzy? Któż doceni wartość milczenia i pokory w świecie, gdzie słowa zżerane są niespotykaną nigdy wcześniej inflacją? O gdyby świat znał cenę łez, które spływają po ludzkim policzku w samotności, pośród westchnień do Boga , towarzysząc gorzkim jak piołun słowom znanym z Ewangelii – bądź wola Twoja. Jako w niebie, tak i na ziemi…”! Gdyby potrafił wsłuchać się w krzyk ciszy, która zapada gdy dziki ryk pustki serc i umysłów na chwilę odpuścił, aby znaleźć sobie inny obiekt szyderstwa i pogardy! Czyż nie usłyszałby naiwnego dla świata wołania, które wciąż mimo upływu czasu rozlega się ze wzgórza Golgoty – „Ojcze, wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią…”,

Jak odległe są błogosławieństwa współczesności od tych, wypowiedzianych przez Pana na Górze, gdy kreślił horyzonty ludzkich marzeń o miłości i szczęściu. Panie, kiedy już ustanie pęd, do którego dziś popchnęło nas życie, gdy umilknie jarmarczny przekaz współczesnych szarlatanów mamiących nas błyskotkami blaknącymi o zachodzie słońca pozwól raz jeszcze sięgnąć do Twej Ewangelii i pochylić się nad Twoimi błogosławieństwami i obietnicą szczęścia…

Pomożesz nam kreślić innym drogę, która być może komuś pozwoli zrozumieć tajemnice ośmiu błogosławieństw? Jeśli chcesz mieć swój udział w ewangelizacji w Internecie, wejdź na stronę https://zrzutka.pl/yhdj73 i wesprzyj nas.

PIERWSZE CZYTANIE (1 Kor 7,25-31)
Celibat i małżeństwo

Czytanie z Pierwszego listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian.

Bracia:
Nie mam nakazu Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę jako ten, który wskutek doznanego od Pana miłosierdzia godzien jest, aby mu wierzono. Uważam, iż przy obecnych utrapieniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej. Jesteś wolny? Nie szukaj żony. Ale jeżeli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, nie grzeszy. Tacy jednak cierpieć będą udręki w ciele, a ja chciałbym ich wam oszczędzić.
Mówię, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, którzy płaczą, jakby nie płakali, ci zaś, co się radują, jakby się nie radowali; ci, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali, ci, którzy używają tego świata, jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 45,11-12.14-15.16-17)

Refren: Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha.

Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha, *
zapomnij o swym ludzie, o domu Twego ojca.
Król pragnie twego piękna, *
on twoim panem, oddaj mu pokłon.

Córa królewska wchodzi pełna chwały, *
odziana w złotogłów.
W szacie wzorzystej prowadzą ją do króla, *
za nią przywodzą do ciebie dziewice, jej druhny.

Wiodą ją z radością i w uniesieniu, *
wkraczają do królewskiego pałacu.
Synowie twoi zajmą miejsce twoich ojców, *
ustanowisz ich książętami na całej ziemi.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Łk 6,23ab)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Cieszcie się i radujcie,
bo wielka jest wasza nagroda w niebie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Łk 6,20-26)
Błogosławieni ubodzy, biada bogaczom

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.

W owym czasie Jezus podniósł oczy na swoich uczniów i mówił:
„Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże.
Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni.
Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.
Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy was zelżą i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.
Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą.
Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie.
Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie.
Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom”.

Oto słowo Pańskie.