Zdejm maskę przyjacielu

Jakimi cechami powinien charakteryzować się dobry przewodnik? Z całą pewnością powinien nie tylko mieć dobrą wiedzę na temat miejsc, do których nas zabiera, ale ale także powinien umieć przekazać ją w sposób interesujący. Ponadto, jeśli pełni dodatkowo rolę pilota zorganizowanie, zaradność i troska o dobro grupy byłyby wspaniałymi przymiotami kogoś, kto za nasze pieniądze ma nam pokazać kawałek świata.

Otóż zanim ów świat zamknięto, „dokonując koronacji” chińskiego wirusa, turystyka zachęcała coraz to nowych ludzi do podróżowania w celach wypoczynkowych i religijnych. Wymagające grupy wielokrotnie zasypywały nawet najlepszych przewodników wieloma pytaniami, chcąc dobrze wykorzystać wspólnie spędzony czas.

Jednak nie o turystyce mowa jest w dzisiejszej liturgii słowa. Krytyka faryzeuszów i uczonych w Piśmie, jaką Zbawiciel kieruje do tychże grup uzurpujących sobie prawo bycia duchowymi przewodnikami narodu wybranego, zwraca i naszą uwagę i stawia pytanie o to, w czyje ręce powierzamy losy wspólnot, w których żyjemy. We współczesnym świecie, gdzie ludziom wydaje się, że wybierają sobie sprawujących władzę, zwłaszcza politycy przepytywani są przed wyborami na tematy ważne dla społeczeństwa. Jednak czy to władza świecka, czy duchowna, pochodząca z tzw. wyborów czy nadania będzie ślepa i głucha, jeśli nie będzie kierowała się wartościami moralnymi i etycznymi w swoim postępowaniu.

Przewodnicy duchowi czy polityczni łatwo ulegają dziś złudzeniom i wpadają w pułapkę pychy. Mieć władzę dla niej samej. Być u władzy, aby konkurencyjne ugrupowanie po tę władzę nie sięgnęło. Mieć władzę, aby móc realizować własne cele, które niejednokrotnie dalekie są od tych deklarowanych przy ubieganiu się o władzę.

Patrząc na kwalifikacje moralne i intelektualne wielu mieniących się przewodnikami społeczności lokalnych, społeczeństw w których żyjemy, czy społeczności międzynarodowej dochodzimy niejednokrotnie do przerażających wniosków, że takim ludziom nie powierzylibyśmy nawet pilotowania wycieczki w góry czy nad morze. Jakże się to więc stało, że stoją dziś na czele wspólnot, dla których stanowią śmiertelne zagrożenie?

Obłuda nie jest obca współczesnemu człowiekowi. Prowadzimy coraz bardziej nerwową i gorączkową dyskusję na temat tzw. maseczek, które nakłada nam władza cywilna, ale zupełnie nie zauważyliśmy, jak już dawno włożyliśmy na nasze twarze niewidzialne maski kryjące nasze prawdziwe oblicze. Nauczyliśmy się żyć w tych maskach, mających nam pomóc udawać kogoś, kim tak naprawdę nie jesteśmy.

Swego czasu śp. o. Jan organizował jedno z lednickich spotkań poświęcone przyjaźni. Wydarzeniem było zdjęcie masek, jakie młodzież przywiozła ze sobą. Owe papierowe maski założone na twarz symbolizowały właśnie obłudę, która jest śmiertelnym wrogiem przyjaźni. Aby być czyimś przyjacielem, najpierw trzeba zdjąć maskę. Trzeba pokazać swoją prawdziwą twarz.

Zatem braterskie upomnienie, o jakim była mowa w Ewangelii zaledwie kilka dni temu możliwe jest tylko, kiedy brat – przyjaciel szczerze chce nam pomóc. Człowiek fałszywy, obłudny nigdy nie usunie ani belki ani drzazgi z naszego oka, bo sam będzie ukrywał swoją prawdziwą twarz za maską własnych dążeń i interesów.

Dziś, poranieni i zagonieni w poszukiwaniu namiastki szczęścia nosimy nie tylko chirurgiczne maseczki, ale wciąż skrywamy nasze twarze za niewidzialnymi maskami „twardzieli”, „ekspertów” „życzliwych sąsiadów” czy „bezinteresownych znajomych”. Udajemy ludźmi, którymi nie byliśmy, ie jesteśmy i nigdy nie będziemy. Deformujemy własne twarze według kanonów politycznej poprawności, zasad śmiertelnego wroga miłości bliźniego czyli tzw. tolerancji i nowoczesności i co ciekawe, sami czujemy się źle z takimi maskami.

Chrystus zaprasza nas do przyjaźni ze sobą, ale aby była ona możliwa, musimy przed nim zdjąć maskę obłudy, pokazać swą prawdziwą twarz i zaufać Mu bezgranicznie.

Pomożesz nam ukazywać piękno prawdziwej twarzy człowieka? Wejdź na stronę https://zrzutka.pl/yhdj73 i wesprzyj nas.

PIERWSZE CZYTANIE  (1 Kor 9,16-19.22-27)
Stałem się wszystkim dla wszystkich

Czytanie z Pierwszego listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian.

Bracia:
Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii. Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza. Jakąż przeto mam zapłatę? Otóż tę właśnie, że głosząc Ewangelię bez żadnej zapłaty, nie korzystam z praw, jakie mi daje Ewangelia. Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam.
Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych. Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział.
Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę? Przeto tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. Każdy, który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą. Ja przeto biegnę nie jakby na oślep; walczę nie tak, jakby zadając ciosy w próżnię, lecz poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę, sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY  (Ps 84,3-4.5-6.12)

Refren: Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja.

Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich. *
Serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego.
Nawet wróbel znajduje swój dom, a jaskółka gniazdo, +
gdzie złoży swe pisklęta: *
przy ołtarzach Twoich, Panie Zastępów, Królu mój i Boże!

Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, *
nieustannie Ciebie wielbiąc.
Szczęśliwi, których moc jest w Tobie, *
którzy zachowują ufność w swym sercu.

Bo Pan Bóg jest słońcem i tarczą. *
On hojnie darzy łaską i chwałą,
nie odmawia dobrodziejstw *
żyjącym nienagannie.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (J 17,17ba)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA  (Łk 6,39-42)
Obłuda

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.

Jezus opowiedział uczniom przypowieść: „Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel.
Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?
Jak możesz mówić swemu bratu: «Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku», gdy sam belki w swoim oku nie widzisz?
Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata”.

Oto słowo Pańskie.