Czas to…

Rozpoczęte w tytule zdanie wielu dokończy w zupełnie różny sposób. Jedni napiszą, że czas to pieniądz, inni, że czas to miłość, a jeszcze inni będą poszukiwać najtrafniejszych ich zdaniem określeń, aby zdefiniować to, co człowiek jest w stanie zagospodarować przez czas swojej ziemskiej wędrówki. Czas ucieka nam bezpowrotnie. Tego nie trzeba nikomu specjalnie uświadamiać. Czasu też nie da się cofnąć, co wymusza na nas branie odpowiedzialności za swoje decyzje. Czas wreszcie wydaje się być tą kategorią, która definiuje nasze postrzeganie świata. Ileż to trzeba się nieraz nagimnastykować, aby wytłumaczyć np. na katechezie, że przed stworzeniem świata nie było czegoś takiego jak czas, że czas zaczyna płynąć, gdy pojawia się pierwszy byt stworzony przez Boga, że wreszcie dla Boga jest wieczne teraz i wieczność nie będzie polegała na odliczaniu dni, miesięcy i minut, ale że będzie zupełnie inną rzeczywistością, niż ta, którą znamy. Kohelet przypomina nam, że wszystko ma swój czas i na wszystko jest wyznaczona godzina pod słońcem. Lubimy czytać ten fragment. Wprawia nas on w szczególny nastrój, sprawiając, że przez chwilę nasze myśli o przemijaniu nabierają bardziej filozoficznych kształtów. Jednak słowa Koheleta uwrażliwiają nas na to, że czasu nie wolno nam ani zabijać, ani też marnować. Upływający czas bezlitośnie pozbawia nas szansy na wykorzystanie go w taki sposób, aby za kilka dni, miesięcy czy lat nie żałować swoich decyzji, także tych zwanych zaniechaniem. Jezus jako Bóg człowiek żyjąc w rzeczywistości mierzonej czasem doskonale potrafił umieścić w samym sercu Ewangelii tak wiele rad dotyczących naszego przeżywania czasu ziemskiej wędrówki. Ileż to napomnień, aby dobrze rozpoznawać znaki czasu i odpowiednio na nie reagować. Ile wskazówek, aby nie zaprzepaszczać czasu nawiedzenia, który jest czasem obecności Oblubieńca pośród gości weselnych. Ile wreszcie przypowieści, która jak ta o robotnikach w winnicy ukazują nam, jak czas bezlitośnie upływa i przybliża nas do dnia „Bożej wypłaty”. A jednak Jezus gromił demony i nakazywał im milczenie, aby przed czasem nie wyjawiały Jego tożsamości i posłannictwa. Zachęcał, aby pogodzić się z bratem i siostrą, póki czas i wciąż jesteśmy w drodze, która kiedyś dobiegnie do kresu wędrówki. Upominał, że nadzieja złożona w tym co przemija zawodzi, ale uczył jak w tym ziemskim czasie wędrówki ku Niebu prosić o Ducha Świętego, Który nas poprowadzi i nie pozwoli tracić czasu na błąkanie się po wertepach życia. Czas odliczany na ziemski sposób doprowadzi nas kiedyś do momentu, gdy zatrzyma się nasz zegar życia i trzeba będzie zostawić otaczający nas świat ze wszystkim, co w tzw. międzyczasie zgromadziliśmy. Czas mierzony po Bożemu oznajmi nam kiedyś nadejście spełnienia naszych oczekiwań i poprowadzi ku wieczności, w której zakosztujemy i będziemy rozkoszować się wiecznym TERAZ. Pomożesz nam ukazywać innym piękno przeżywania czasu po Bożemu? Jeśli chcesz, wejdź na stronę https://zrzutka.pl/yhdj73 i wesprzyj głoszenie Ewangelii w Internecie.

PIERWSZE CZYTANIE  (Koh 3,1-11)

Wszystko ma swój czas

Czytanie z Księgi Koheleta.

Wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem: Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, czas rzucania kamieniami i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymywania się od nich, czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania, czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia, czas miłowania i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju. Cóż przyjdzie pracującemu z trudu, jaki sobie zadaje? Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi, by się nią trudzili. Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie, dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata, tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca. Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY  (144,1a i 2abc.3-4)

Refren:  Błogosławiony Pan, Opoka moja.

Błogosławiony Pan, Opoka moja. *

On mocą i warownią moją, osłoną moją i moim wybawcą, *

moją tarczą i schronieniem.

 

O Panie, czym jest człowiek, że o niego się troszczysz, *

czym syn człowieczy, że Ty o nim myślisz?

Do tchnienia wiatru podobny jest człowiek, *

dni jego jak cień przemijają.

 

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (Mk 10,45)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

 

EWANGELIA  (Łk 9,18-22)

Wyznanie Piotra i zapowiedź męki

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.

Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: „Za kogo uważają Mnie tłumy?” Oni odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał”. Zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Piotr odpowiedział: „Za Mesjasza Bożego”. Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”.

Oto słowo Pańskie.