Wielkie żniwo

Posłanie dodatkowych siedemdziesięciu dwóch uczniów uzmysławia nam tę prawdę, o której doskonale wiemy, z której zdajemy sobie sprawę, a która mimo to nie wywiera większego wpływu na nasze życie i postępowanie. Mianowicie, my też jesteśmy posłani aby zapowiedzieć nadejście Zbawiciela. Jezus wysyłając dodatkowych uczniów przed sobą śle ich z zapowiedzią nadejścia Królestwa Bożego. Mają nieść pokój, uzdrawiać, być blisko tych, którzy ich przyjmą.

„Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało”. To porównanie również jest nam znane. Można by więc zadać sobie pytanie, dlaczego tak mało w nas ducha misyjnego? Jak to jest, że jedni potrafią przyznać się do Zbawiciela, modlić się o nawrócenie grzeszników, odważnie dawać świadectwo o wszystkim, co Bóg ofiaruje nam, swoim dzieciom, inni zaś uznali już dawno wiarę za jakiś rodzaj dodatku do swojego życia, jakąś mało istotną kwestię, którą pozostawiają na marginesie swojego życia, odłożoną na półkę gdzieś ze świątecznymi zwyczajami.

W ogóle od jakiegoś czasu dopracowaliśmy się „świątecznego katolicyzmu”, a teraz ze zdumieniem przecieramy oczy, że w kościołach ubyło nam ponad połowę wiernych. Czemu się dziwimy? Po tych wszystkich „przesłaniach” wyrażających pogardę dla wierzących i wiernopoddańcze hołdy dla państwowych urzędników przedstawiających co dnia inną wersję prawy?

Kto wątpił, uzyskał wówczas potwierdzenie swoich wątpliwości i przekonał się, że dla wielu wizyta w Biedronce była tym, co niezbędne, w przeciwieństwie do niedzielnej i wielkanocnej Eucharystii. Dziś Jezus czeka w kościołach na wiernych, ale oni nie kwapią się, tłumacząc sobie, że przecież jest w telewizji i internecie…

Minione i nie daj Boże nadchodzące ograniczenia pokazują prawdziwą skalę sekularyzacji, także wśród duchowieństwa. Zatem wyjątkowo aktualne staje się dziś wołanie, aby Pan Żniwa posłał kolejnych robotników na swoje żniwo. I to niekoniecznie jako duchownych. Dziś potrzeba jak nigdy dotąd świętych także świeckich, we wszystkich zawodach, stanach i godnościach. Jeśli dobrze się przyjrzeć oficjalnej propagandzie, czas kolejnej próby wiary nadchodzi wielkimi krokami. Nie musi to być czas ograniczeń, jak w minionych miesiącach, ale na pewno będzie to czas świadectwa dla tych, którzy niczym owych siedemdziesięciu dwóch gotowi są pójść przed Panem, aby zwiastować nadchodzące Królestwo Boże. Żniwo bowiem doprawdy jest wielkie, a robotników mało…

Pomożesz nam przypominać to życiodajne wezwanie Pana? Jeśli tylko możesz dołącz do grona naszych darczyńców klikając https://zrzutka.pl/58pjyy

PIERWSZE CZYTANIE  (Job 19,21-27)
Nadzieja Hioba

Czytanie z Księgi Hioba.

Hiob powiedział:
„Zlitujcie się, przyjaciele, zlitujcie, gdyż Bóg mnie dotknął swą ręką. Czemu, jak Bóg, mnie dręczycie? Nie syci was wygląd ciała? Któż zdoła utrwalić me słowa, potrafi je w księdze umieścić? Żelaznym rylcem, diamentem na skale je wyryć na wieki? Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem me szczątki skórą odzieje i ciałem swym Boga zobaczę. To właśnie ja Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY  (Ps 27,7-8ab.8c-9abc.13-14 )

Refren: W krainie życia ujrzę dobroć Boga.

Usłysz, o Panie, kiedy głośno wołam, *
zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie.
O Tobie mówi moje serce: *
„Szukaj Jego oblicza”.

Będę szukał oblicza Twego, Panie. *
Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy,
nie odtrącaj w gniewie Twojego sługi. *
Ty jesteś moją pomocą, więc mnie nie odrzucaj.

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana *
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny, *
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (Mk 1,15)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Bliskie jest królestwo Boże.
Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA  (Łk 10,1-12)
Rozesłanie uczniów na głoszenie królestwa Bożego

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.

Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych, siedemdziesięciu dwóch, i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.
Powiedział też do nich: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.
Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: «Pokój temu domowi». Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają; bo zasługuje robotnik na swą zapłatę.
Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: «Przybliżyło się do was królestwo Boże».
Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: «Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże».
Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu”.

Oto słowo Pańskie.