Kamień odrzucony przez budujących…

Tak, wiemy. Stał się kamieniem węgielnym. Uczeni w Piśmie, którzy zasiadali na katedrze Mojżesza wiedzieli lepiej. Ich umiłowanie świętego spokoju i zapatrzenie na doczesne interesy doprowadziły do skazania na śmierć Zbawiciela. Oczywiście, w Bożych planach ten haniebny wyrok Zbawiciel przyjął i ofiarując sam siebie zgładził nasze grzechy. Jednak ci, którzy mieli najlepszą wiedzę dotyczącą proroctw zhańbili się, występując przeciwko Nadziei Świata. Woleli spiskować z okupantem depczącym świętą ziemię Izraela, niż dopuścić w ogóle do siebie myśl, że Bóg nie będzie pytał ich i uzgadniał z nimi wypełnienie swojej obietnicy.

Oni, budowniczowie przyszłości Izraela odrzucili najszlachetniejszy z kamieni. Bóg jednak postanowił ten właśnie kamień uczynić kamieniem węgielnym, podwaliną pod nowy porządek oparty już nie na Prawie i przymierzu z Mojżeszem, ale porządek oparty na Prawie Miłości i Nowym i Wiecznym przymierzu zawartym we krwi Zbawiciela.

Patrząc na współczesne nam czasy i ową Bożą winnicę, w której coraz częściej słychać z przeróżnych lóż pomrukiwania, że najlepiej, aby Dziedzic Królestwa nie panował nad nami, by o Nim nie mówić, nie eksponować publicznie, bo urazimy tych, co Nim gardzą lub Go nienawidzą warto się zastanowić, którą z ról w tej przypowieści właśnie odgrywamy. W tejże winnicy Bożej, Sercu Niebieskiego Królestwa coraz więcej obcych zwyczajów i dziwacznych nauk. Coraz szerzej otwarte drzwi, dla tych co wchodząc do świątyń i nawet nie uklękną, zaś spychani do kruchty i uciszani są ci, którzy przypominają, że Kościół to nie stowarzyszenie zdrówka i dobrego samopoczucia, ale świątynia Boga, miejsce święte konsekrowane do wyłącznej czci Boga.

„Nie chcemy by ten panował nad nami”, rozlegają się głosy wielu „zatroskanych”, którzy już dawno zarzucili nauki Chrystusa a uszy swe otwarli na podszepty świata. Duch Święty zastąpiony duchem tego świata, miłość Boża daleko w cieniu już nie za miłością bliźniego, ale za bożkiem współczesności znanym z Apokalipsy jako obojętność a dziś czczonym pod nowym imieniem, które zwie się „tolerancją”.

„Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił…”. Dlaczego ludu Boży nie chcesz dłużej oddawać czci Bogu, składać nadziei w Chrystusie, wzywać do nawrócenia i samemu wezwanie to w życie swoje wcielać? Czemu w Winnicy Pańskiej większa troska o sprawy tego świata niż o zbawienie wieczne, które zadecyduje o losach naszej duszy?

Odrzuciwszy Chrystusa nigdy nie zrozumiemy sensu własnego życia, doświadczeń takich jak cierpienie, doświadczenie słabości, stawiania czoła pokusom. Dla wielu Kościół był i jest i jakiś czas jeszcze będzie atrakcyjnym miejscem robienia interesów i sposobem na dotarcie do szerszej rzeszy ludzi. Jednak pochwały świata, jego zabiegi o „złagodzenie języka”, o dialog i tolerancję nie mają na celu dobra duszy ludzkiej. Są jedynie sposobem na zdetronizowanie Boga, na porzucenie logiki, którą lud Boży kierował się od Zmartwychwstania.

Ci, co uwierzyli, że mocą swoją dokonamy cudów, że nasze poparcie zmieni rządy na świecie, że akcje dobroczynne i uznanie świata pozwolą utwierdzić mocno Wielką Bożą Budowlę nazywaną Kościołem, zapominają o tym, że nie mocą ludzką, lecz mocą Kamienia Węgielnego ta wspólnota, budowla i ta instytucja jeszcze ciągle stoi..

Pomożesz nam przypominać o tym, Kto w Kościele jest najważniejszy? Jeśli możesz, wejdź na stronę i wesprzyj nas… https://zrzutka.pl/ PIERWSZE CZYTANIE (Iz 5,1–7)
Pieśń o winnicy

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Chcę zaśpiewać memu przyjacielowi
pieśń o jego miłości ku swojej winnicy.
Przyjaciel mój miał winnicę
na żyznym pagórku.
Otóż okopał ją i oczyścił z kamieni,
i zasadził w niej szlachetną winorośl;
pośrodku niej zbudował wieżę,
także i kadź w niej wykuł.
I spodziewał się, że wyda winogrona,
lecz ona cierpkie wydała jagody.
„Teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem
i mężowie z Judy,
rozsądźcie, proszę, między mną
a między winnicą moją.
Co jeszcze miałem uczynić winnicy mojej,
a nie uczyniłem w niej?
Czemu, gdy czekałem, by winogrona wydała,
ona cierpkie dała jagody?
Więc dobrze! Pokażę wam,
co uczynię winnicy mojej:
Rozbiorę jej żywopłot, by ją rozgrabiono;
rozwalę jej ogrodzenie, by ją stratowano.
Zamienię ją w pustynię,
nie będzie przycinana ni plewiona,
tak iż wzejdą osty i ciernie.
Chmurom zakażę spuszczać na nią deszcz”.
Otóż winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela,
a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym.
Oczekiwał tam sprawiedliwości, a oto rozlew krwi,
i prawowierności, a oto krzyk grozy.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 80,9 i 12.13–14.15–16.19–20)

Refren:Winnicą Pana jest dom Izraela.

Przeniosłeś z Egiptu winorośl *
i zasadziłeś ją wygnawszy pogan.
Rozpostarła swe pędy aż do Morza, *
aż do Rzeki swe latorośle.

Dlaczego zburzyłeś jej ogrodzenie *
i każdy przechodzień zrywa jej grona?
Niszczy ją dzik leśny *
i obgryzają polne zwierzęta.

Powróć, Boże Zastępów, *
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl
I chroń to, co zasadziła Twoja prawica, *
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie, *
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.
Odnów nas, Panie, Boże Zastępów, +
i rozjaśnij nad nami swoje oblicze, *
a będziemy zbawieni.

DRUGIE CZYTANIE (Flp 4,6–9)
Czyńcie to, czego się nauczyliście, a Bóg pokoju będzie z wami

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Filipian.

Bracia:
O nic się zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem. A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.
W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym, to miejcie na myśli.
Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszęliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami.

Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 15,16)

Aklamacja:Alleluja, alleluja, alleluja.

Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.

Aklamacja:Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mt 21,33–43)
Przypowieść o dzierżawcach winnicy

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:
„Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej prasę, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego kamieniami obrzucili. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili.
W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: »Uszanują mojego syna«.
Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: »To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo«. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?”.
Rzekli Mu: „Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze”.
Jezus im rzekł: „Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: »Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach«. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”.
Oto słowo Pańskie.