Modlić się czy się nie modlić?

Czy modlitwa ma sens? I nie chodzi tu o zwyczaj, tradycję czy tzw. ceremoniał związany z oprawą niektórych uroczystości rodzinnych czy publicznych. Jeśli ma, to jak należy się modlić? Czy są modlitwy lepsze i gorsze? Albo takie, które dają gwarancję wysłuchania? Wielu dzieląc się szczegółami własnego nabożeństwa ku czci swoich świętych patronów przekonuje, że to „najskuteczniejsze” modlitwy, że wystarczy odmawiać je z wiarą, a dadzą stuprocentowe powodzenie. Inni używają terminologii wręcz wojskowej mówiąc o szturmie do nieba, jak gdyby Pan Bóg nie wiedział o co Go prosimy.

Cóż jednak dziwić się nam, zdezorientowanym katolikom XXI wieku, kiedy sami apostołowie, będąc u boku Zbawiciela prosili Go, aby nauczył ich się modlić, jak Jan nauczył swoich uczniów. Czy w tej prośbie wybrzmiewał bardziej sentyment za formą przepowiadania Jana Chrzciciela, czy chęć porównania modlitw tej od Jana i tej od Jezusa, tego nie wiemy. Jednak co ciekawe, Jezus bez zbędnych słów spełnia prośbę swoich uczniów i uczy ich modlitwy uporządkowując w logiczny sposób prośby, jakie kierować winniśmy do Boga, gdy z Nim rozmawiamy. Jeśli dokładnie odmówimy Ojcze nasz zobaczymy, że nie zaczyna się ona ani od prośby o zdrowie, dobrą pracę czy ratunek przed wrogami, ale od uwielbienia Boga. Ojcze nasz, Któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi… Wystarczy. Te cztery prośby jeśli zdamy sobie z tego sprawę przeczą wielu naszym modlitwom, mimo, że na ich poparcie recytujemy właśnie te słowa. Uświęcenie Imienia Bożego, prośba o nadejście Królestwa i wypełnienie woli Bożej. Przecież my na co dzień pragniemy czegoś innego! Chcemy, aby to nasze imię było szanowane i poważane, aby nasza wola się spełniała, aby nasze ziemskie poletko było królestwem, gdzie będziemy niepodzielnie królować… Czyż nie tego chcemy, gdy modlimy się do Boga?

No i chleb nasz powszedni… Najlepiej chyba skomentować to słowami artysty: pieniądze szczęścia nie dają, ale kufereczek stóweczek, daj Boże… I tak bezwiednie recytując modlitwę „Ojcze nasz modlimy się o „zdrówko i kufereczek stóweczek”. A reszta? Któż by się tym przejmował. I nie ważne, że chleb powszedni występuje w tejże modlitwie jako jedyna prośba doczesna. Wszak kolejne też tyczą się wieczności. Odpuszczeni win, zachowanie od ulegnięcia pokusom i ocalenie od zła wszelkiego.

Odpowiedzmy zatem sobie sami, czy istnieją jakieś modlitwy, które dadzą nam to, czego chcemy? Traktując modlitwę jak zaklęcie, próbując wpłynąć na Pana Boga aby przychylił się do naszej wizji świata traktujemy Go jak zbędnego urzędnika w zbiurokratyzowanym systemie. Wystarczyłoby, abyśmy mieli to czego pragniemy i Bóg nie byłby nam do niczego potrzebny. Nieprawdaż? Po co zatem się modlić?

Otóż modlitwa jest audiencją u Boga. Nie ma być okazją do „pobożnej dyskoteki”, „rockowego koncertu, który nazwiemy „uwielbieniem”, okazją do popisywania się oryginalnymi pomysłami mającymi przykuć uwagę innych. Modlitwa jest rozmową z Panem Świata. I to nie po to, aby powiedzieć Mu czego pragniemy. On już to dawno wie. Jest ona okazją, aby dowiedzieć się czego pragnie Bóg w naszym życiu. Szansą na podziękowanie za Jego opiekę nad nami. Bezcenną chwilą na przebywanie z Nim w szczególnej bliskości, którą możemy napełnić nasze serca. Im więcej Boga na modlitwie a mniej nas, tym jest ona lepsza, jeśli chcemy koniecznie używać tego słowa. Owszem sam Zbawiciel mówi, że możemy prosić o wszystko, ale bez pomocy Ducha Świętego nie możemy nawet powiedzieć, że Panem jest Jezus. Czyż zatem jeśli nie szukamy na modlitwie Boga tylko siebie, nie uprawiamy bezmyślnej paplaniny?

Opowiedzieć Bogu o swoich potrzebach to przywilej. Jednak dziękować mu i wielbić Go, to zaszczyt.

Pomożesz nam zachęcać innych do uwielbienia Boga? Jeśli chcesz nam pomóc, wesprzyj nas. Link do „zrzutki”: https://zrzutka.pl/58pjyy

PIERWSZE CZYTANIE (Ga 2,1-2.7-14)
Paweł wyrzuca Piotrowi chwiejność

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Galatów.

Bracia:
Po czternastu latach udałem się ponownie do Jerozolimy wraz z Barnabą, zabierając ze sobą także Tytusa. Udałem się zaś w tę stronę na skutek otrzymanego objawienia. I przedstawiłem im Ewangelię, którą głoszę wśród pogan, osobno zaś tym, którzy cieszą się powagą, by stwierdzili, czy nie biegnę lub nie biegłem na próżno.
Wręcz przeciwnie, stwierdziwszy, że mnie zostało powierzone głoszenie Ewangelii wśród nieobrzezanych, podobnie jak Piotrowi wśród obrzezanych, Ten bowiem, który współdziałał z Piotrem w apostołowaniu obrzezanych, współdziałał i ze mną wśród pogan, i uznawszy daną mi łaskę, Jakub, Kefas i Jan, uważani za filary, podali mnie i Barnabie prawice na znak wspólnoty, byśmy szli do pogan, oni zaś do obrzezanych, byleśmy pamiętali o ubogich, co też gorliwie starałem się czynić.
Gdy następnie Kefas przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to zasłużył. Zanim jeszcze nadeszli niektórzy z otoczenia Jakuba, brał udział w posiłkach z tymi, którzy pochodzili z pogaństwa. Kiedy jednak oni się zjawili, począł się usuwać i trzymać się z dala, bojąc się tych, którzy pochodzili z obrzezania. To jego nieszczere postępowanie podjęli też inni pochodzenia żydowskiego, tak że wciągnięto w to udawanie nawet Barnabę.
Gdy więc spostrzegłem, że nie idą słuszną drogą, zgodną z prawdą Ewangelii, powiedziałem Kefasowi wobec wszystkich: „Jeżeli ty, choć jesteś Żydem, żyjesz wedle obyczajów przyjętych wśród pogan, a nie wśród Żydów, jak możesz zmuszać pogan do przyjmowania zwyczajów żydowskich?”

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 117,1-2)

Refren: Całemu światu głoście Ewangelię.

Chwalcie Pana wszystkie narody, *
wysławiajcie Go wszystkie ludy,
bo potężna nad nami Jego łaska, *
a wierność Pana trwa na wieki.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (Rz 8,15)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Otrzymaliście Ducha przybrania za synów,
w którym wołamy: Abba, Ojcze.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA  (Łk 11,1-4)
Jezus uczy modlitwy

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.

Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: „Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów”.A On rzekł do nich: „Kiedy się modlicie, mówcie:«Ojcze, święć się imię Twoje,
przyjdź królestwo Twoje.Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj
i przebacz nam nasze grzechy,
bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawini;
i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie»”.

Oto słowo Pańskie.