Największy Dar

„Panie Boże, chciałbym abyś mnie słuchał, jak mówię do Ciebie” – krzyczy ku niebu pewien młodzieniec z krążącego w Internecie obrazka. „Wyobraź sobie, że pomyślałem sobie dokładnie to samo o tobie” odpowiada Bóg w tej obrazkowej historyjce.

Poruszając po raz kolejny temat modlitwy, zwłaszcza w kontekście jej wysłuchania warto wziąć tę scenkę na poważnie. Dlaczego? Otóż właśnie dlatego, że szukamy sposobów tu i ówdzie, aby przekonać Boga do swoich racji. Nawet niektórzy bardziej liberalni kaznodzieje mówią o tym, że warto pokłócić się nie raz z Bogiem, byleby do Niego mówić, a zapominamy nagminnie, że modlitwa jest okazją nie tyle, aby Bogu powiedzieć, co myślimy i przeżywamy, bo On to wie, ale aby próbować zrozumieć, że On jest z nami, nie opuszcza nas nawet wtedy, kiedy dzieje się w naszym życiu dramat, i Jego słowa, Jego nauka i Jego miłość są tym, co może pomóc nam bardziej, niż wypełnienie przez Niego naszych oczekiwań.

Zakończenie dzisiejszego fragmentu Ewangelii jest fascynujące. Jezus daje przykłady, kiedy my ludzie ulegamy presji i spełniamy prośby naszych bliźnich, aby na koniec powiedzieć nam, że Bóg również da tym, którzy proszą Ducha Świętego. Dokładnie tak! W modlitwie nie chodzi o to, aby przekonać, przekupić, skusić Boga do spełnienia naszych próśb. W modlitwie chodzi o to, aby Duch Święty – Przewodnik Kościoła i Uświęciciel wskazał nam drogę i przeprowadził nas przez czas, w którym w sposób szczególny potrzebujemy Bożej opieki.

Wielu z nas podróżuje samochodem. Wyobraźmy sobie sytuację, że programujemy nawigację i ruszamy w trasę, po czym wielokrotnie zmieniamy decyzję, ignorujemy jej wskazania, wytyczamy nowy szlak i wciąż słyszymy „zawróć!”, „jedziesz w złym kierunku” itd. To tylko urządzenie skonstruowane przez człowieka a mimo to w każdej chwili próbuje mimo naszych zmian na nowo ukierunkować nas do obranego celu.

Co dopiero, kiedy podróżowalibyśmy z przewodnikiem, z którym możemy rozmawiać, prosić go o wyjaśnienia, oczekiwać dodatkowej troski i i zainteresowania z jego strony. Mimo, że to tylko człowiek.

Tymczasem jakże często nie doceniamy i ignorujemy Boskiego przewodnika prowadzącego nas do nieba drogami naszego życia. Tyle razy podpowiada nam, że skręciliśmy w złym kierunku, że wyczerpują nam się pokłady miłości w naszym sercu, że wreszcie jest piękna droga na którą warto wjechać, aby pomknąć do celu, a my przebijamy się bocznymi drogami tracąc czas i energię. Co więcej, Duch Święty to nie nawigacja i nie ziemski przewodnik. To sam Bóg, Który pragnie naszego dobra i szczęścia. Wypełnia nasze serca miłością i napomina, a my udajemy, że sami wiemy lepiej. Wyciszamy Jego pouczenia, omijamy sakramenty święte, zatykamy uszy na głoszone nam Słowo Boże i mamy pretensje do Boga, że nas nie wysłuchuje.

Serio wierzymy, że powinniśmy przekonać Boga do tego, aby zgodził się na nasz plan w życiu? Nie lepiej pozwolić się przekonać Bogu aby iść Jego drogami i doświadczać Jego miłości? O gdybyśmy wiedzieli o jak Wielki niestworzony Dar możemy prosić na modlitwie nie wstawalibyśmy z kolan, aby móc stale adorować Odwieczną Miłość i pozwalalibyśmy się prowadzić Boskiemu Przewodnikowi, rozkoszując się Jego prowadzeniem nas przez życiowe drogi…

Wesprzesz nas, abyśmy dalej ewangelizowali w Internecie? Możesz to zrobić poprzez link do zrzutki: https://zrzutka.pl/58pjyy

PIERWSZE CZYTANIE (Ga 3,1-5)
Ducha otrzymaliśmy dlatego, że wierzymy

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Galatów.

O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł, was, przed których oczami nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? Tego jednego chciałbym się od was dowiedzieć, czy Ducha otrzymaliście na skutek wypełniania Prawa za pomocą uczynków czy też stąd, że daliście posłuch wierze? Czyż jesteście aż tak nierozumni, że zacząwszy duchem, chcecie teraz kończyć ciałem? Czyż tak wielkich rzeczy doznaliście na próżno? A byłoby to rzeczywiście na próżno. Czy Ten, który udziela wam Ducha i działa cuda wśród was, czyni to dlatego, że wypełniacie Prawo za pomocą uczynków, czy też dlatego, że dajecie posłuch wierze?

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Łk 1,68-69.70-71.72-73.74-75)

Refren: Wielbijmy Boga, bo swój lud wyzwolił.

Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, *
bo lud swój nawiedził i wyzwolił.
I wzbudził dla nas moc zbawczą *
w domu swojego sługi Dawida.

Jak zapowiedział od dawna *
przez usta swych świętych proroków.
Że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół *
i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą.

Że naszym ojcom okaże miłosierdzie *
i wspomni na swe święte przymierze.
Na przysięgę, którą złożył *
ojcu naszemu Abrahamowi.

Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani, *
służyć mu będziemy bez trwogi,
w pobożności i sprawiedliwości przed Nim *
po wszystkie dni nasze.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (Dz 16,14b)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Otwórz, Panie, nasze serca.
abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA  (Łk 11,5-13)
Wytrwałość w modlitwie

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: «Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać». Lecz tamten odpowie z wewnątrz: «Nie naprzykrzaj mi się. Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie».
Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.
I ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajdzie, a kołaczącemu otworzą.
Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”.

Oto słowo Pańskie.