Jedna wymówka więcej

Odkąd weszły pierwsze ograniczenia i restrykcje władz publicznych a w ślad za nimi poszły dyspensy wydawane przez władze kościelne, w naszych świątyniach najpierw zrobiło się prawie pusto, a później choć przybyło nieco wiernych, stan taki zaczął się utrwalać. Powiadają, że w zależności od parafii „zniknęło” od 30 do 60 % wiernych sprzed Wielkiego Postu 2020. Opinie i analizy dotyczące tego zjawiska są różne.

Jednak na pewno warto zastanowić się w kontekście dzisiejszej Ewangelii nad tymi, którzy postanowili zmniejszyć swoją aktywność społeczną i kontakty międzyludzkie jedynie o niedzielną Eucharystię. Od początku było dość oczywistym, że ograniczenia, które dotknęły kościołów przyspieszą laicyzację nie tylko o lata, ale o kilka dekad. Czy ktoś brał to w ogóle po uwagę? Odpowiedź pozostawiam czytelnikom. Patrząc na całość zjawiska Ewangelicznie, oczyma wiary, warto postawić sobie pytanie, jak to jest, że ludzie, którzy chodzą do racy, ich dzieci do szkoły, ludzie, którzy na wakacjach przebywali za granicą najbardziej boją się kościoła i jeszcze bardziej Eucharystii?

Sposób przekazu nie pozostaje tu bez zmian. I to nie tylko przekazu medialnego, ale przede wszystkim przekazu z ambony. Przekazu, który trafia bezpośrednio do tych, którzy jeszcze chodzili do kościoła, do tych, których trzymał przy niedzielnej mszy św. choćby jedynie zwyczaj.

Teraz wielu już nie musi nawet obawiać się o to, „co ludzie powiedzą”. Teraz wielu ma do wyboru „wierzący niepraktykujący” albo „online”. Owszem, wiele osób obawiając się tego, o czym mówią stacje radiowe i telewizyjne, czym żyją media od ponad pół roku, faktycznie korzysta z transmisji, praktykuje modlitwę i tęskni za mszą św. Taki sens zresztą mają montowane w kościołach kamery do transmisji. Cudownie, jeśli chorzy, będący na kwarantannie mogą uczestniczyć choćby w ten sposób w życiu swojej wspólnoty parafialnej. Jednak co z ewangelicznym wezwaniem, jakie Pan skierował do sług, aby wyszli na opłotki i namawiali do wejścia na ucztę? Jak my jako ludzie Kościoła spełniamy to polecenie w czasach ograniczeń?

Pamiętamy kartki na drzwiach, zamknięte kościoły i kazania będące tłumaczeniem dla opornych zarządzeń, które zmieniały się jak rękawiczki. Pamiętamy strach, jaki eskalował z wystąpień tak wielu duchownych. Przerażenie i niedowierzanie. Tymczasem lud Boży czy śledząc homilie w Internecie czy też uczestnicząc w liturgii kościołach miał prawo oczekiwać czegoś innego. Miał prawo słyszeć, że Pan zaprasza nas na ucztę, że jeśli nie boimy się iść do sklepu, warto pomyśleć, dlaczego boimy się przyjść do kościoła. Postawiliśmy wiarę na równi z teatrem, kinem i siłownią. Wygenerowaliśmy pustkę w kościołach i osuszyli nasz kropielnice. Teraz dziwimy się, że dzieci i młodzież wyciąga rękę przeciwko świętości i chętnie te budynki pozamieniałaby na dyskoteki, których nawet w czasie zarazy się nie boi.

Nadchodzą kolejne restrykcje. Po pierwszych straciliśmy około 30 % dominicantes. Jak będzie wyglądało nasze życie religijne na Wielkanoc 2021? Czy też przy pustych kościołach, ale już nie na skutek rządowych dekretów, lecz na skutek zaniedbania polecenia, jakie w dzisiejszej Ewangelii Pan daje swoim sługom?

Pomóż nam głosić Ewangelię w Internecie. Wejdź na stronę https://zrzutka.pl/yhdj73 i wesprzyj nas.

PIERWSZE CZYTANIE  (Flp 2,5-11)
Chrystus uniżył samego siebie, dlatego Bóg Go wywyższył

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Filipian.

Bracia:
Niech was ożywia to dążenie,
które było w Chrystusie Jezusie.
On, istniejąc w postaci Bożej,
nie skorzystał ze sposobności,
aby na równi być z Bogiem,
lecz ogołocił samego siebie,
przyjąwszy postać sługi,
stawszy się podobnym do ludzi
i w tym, co zewnętrzne, uznany za człowieka.
Uniżył samego siebie,
stawszy się posłusznym aż do śmierci,
i to śmierci krzyżowej.
Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko
i darował Mu imię ponad wszelkie imię,
aby na imię Jezusa
zgięło się każde kolano
istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych,
i aby wszelki język wyznał,
że Jezus Chrystus jest Panem,
ku chwale Boga Ojca.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY  (Ps 22,26b-27.28-30a.31-32)

Refren: Będę Cię chwalił w wielkim zgromadzeniu.

Wypełnię moje śluby wobec bojących się Boga.
Ubodzy będą jedli i zostaną nasyceni,*
będą chwalić Pana ci, którzy Go szukają:
„Serca wasze niech żyją na wieki”.*

Przypomną sobie i wrócą do Pana wszystkie krańce ziemi, *
oddadzą Mu pokłon wszystkie szczepy pogańskie,
bo władza królewska należy do Pana +
i On panuje nad narodami. *
Jemu oddadzą pokłon wszyscy, co śpią w ziemi.

Potomstwo moje Jemu będzie służyć, *
przyszłym pokoleniom o Panu opowie,
a sprawiedliwość Jego ogłoszą ludowi, który się narodzi: *
„Pan to uczynił”.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (Mt 11,28)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście utrudzeni i obciążeni,
a Ja was pokrzepię.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA  (Łk 14,15-24)
Przypowieść o zaproszonych na ucztę

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.

Gdy Jezus siedział przy stole, jeden ze współbiesiadników rzekł do Niego: „Szczęśliwy ten, kto będzie ucztował w królestwie Bożym”.
Jezus mu odpowiedział: „Pewien człowiek wyprawił wielką ucztę i zaprosił wielu. Kiedy nadszedł czas uczty, posłał swego sługę, aby powiedział zaproszonym: «Przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe». Wtedy zaczęli się wszyscy jednomyślnie wymawiać. Pierwszy kazał mu powiedzieć: «Kupiłem pole, muszę wyjść, aby je obejrzeć; proszę cię, uważaj mnie za usprawiedliwionego». Drugi rzekł: «Kupiłem pięć par wołów i idę je wypróbować; proszę cię, uważaj mnie za usprawiedliwionego». Jeszcze inny rzekł: «Poślubiłem żonę i dlatego nie mogę przyjść».
Sługa powrócił i oznajmił to swemu panu. Wtedy rozgniewany gospodarz nakazał słudze: «Wyjdź co prędzej na ulice i zaułki miasta i wprowadź tu ubogich, ułomnych, niewidomych i chromych». Sługa oznajmił: «Panie, stało się, jak rozkazałeś, a jeszcze jest miejsce». Na to pan rzekł do sługi: «Wyjdź na drogi i między opłotki i zmuszaj do wejścia, aby mój dom był zapełniony.
Albowiem powiadani wam: Żaden z owych ludzi, którzy byli zaproszeni, nie skosztuje mojej uczty»”.

Oto słowo Pańskie.