Sprzedany Bóg

Są tacy, którzy mówią, że wszystko ma swoją cenę i że nie ma ludzi nieprzekupnych. Odkąd Judasz sprzedał Zbawiciela za cenę za jaką można było na targu kupić niewolnika, faktycznie można by ulec złudzeniu, że wszystko i każdego można kupić i można sprzedać. Patrząc na polityków zmieniających swoje poglądy, w tym w kwestiach najistotniejszych, w zależności od tego, „jak wiatr powieje”, robiąc rachunek sumienia z naszego osobistego zachowania, z każdego wypowiedzianego i niewypowiedzianego, gdy należało je wyrzec słowa, możemy czuć się odpowiedzialni przynajmniej częściowo za ten pochód śmierci, jaki widzimy przez ostatnie dni.

Ile warte są nasze poglądy? Ile warte jest nasze słowo? To, które dali nasi rodzice na naszym chrzcie a które już sami świadomie tyle razy w życiu powtarzaliśmy wyrzekając się grzechu i wyznając wiarę w Boga? Co warta jest przysięga małżeńska, zapewnienie składane w dniu bierzmowania czy łzy, jakie roniliśmy, gdy umierał św. Jan Paweł II?

Wielu powie jestem za życiem ale każdy ma swoje powody, każdy decyduje za siebie. Czyżby za siebie, gdy wchodzi w grę życie lub śmierć nienarodzonego dziecka? Wielu zastanawiało się, co się stało z pokoleniem JP II. Inni pytają, czy ono w ogóle istniało. Ja zaś pamiętam te tłumy na ulicach, płaczących i modlących się ludzi, ale też wypowiedzi duchowych autorytetów, które mówiły: „zaczekajmy, zobaczymy co z tego będzie”. Tyle, że to, co widzimy to nie świadectwo na to, że tamto wzruszenie, łzy i modlitwy były nieszczere. Raczej to świadectwo na to, że nie należało czekać, ale działać. Prowadzić do Boga i karmić nauką Ewangelii a nie kremówkami. Cóż, łatwiej jest zrobić wydarzenie, powiedzieć że jest się „za” a po chwili dodać „a nawet przeciw”. Trudniej formować sumienie i twardo bronić zbudowanego na fundamencie Ewangelii światopoglądu.

Nie można służyć Bogu i mamonie. Nawet, jeśli ta mamona nie oznacza czystego pieniądza, ale funkcje i uznanie w kręgach liczących się osób. Nie można służyć Bogu i mamonie, choć ta mamona przybiera nie raz postać owego świętego spokoju. Czym dla nas są owe judaszowe srebrniki? Gdzie złożyliśmy naszą nadzieję? Wbrew pozorom odpowiedź na pytanie, dlaczego milczymy, kiedy trzeba mówić i co mówimy, kiedy decydujemy się otworzyć nasze usta może więcej powiedzieć o tym, któremu panu służmy, niż nasze puste deklaracje. Zatem dziś, kiedy będziemy mówić Ojcze nasz, pomyślmy przez chwilę, czy faktycznie Bóg jest przez nas traktowany jak ojciec i czy to jemu oddajemy należną cześć i posłuszeństwo.

Pomożesz nam głosić Ewangelię? Wsparcia można nam udzielić poprzez stronę: https://zrzutka.pl/yhdj73

PIERWSZE CZYTANIE  (Flp 4,10-19)
Paweł dziękuje za ofiarność Filipian

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Filipian.

Bracia:
Bardzo się ucieszyłem w Panu, że wreszcie rozkwitło wasze staranie o mnie, bo istotnie staraliście się, lecz nie mieliście do tego sposobności. Nie mówię tego bynajmniej z powodu niedostatku: ja bowiem nauczyłem się wystarczać sobie w warunkach, w jakich jestem.
Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. W każdym razie dobrze uczyniliście, biorąc udział w moim ucisku.
Wy, Filipianie, wiecie przecież, że na początku głoszenia Ewangelii, gdy opuściłem Macedonię, żaden z Kościołów poza wami jednymi nie miał ze mną otwartego rachunku przychodu i rozchodu, bo do Tesaloniki nawet raz i drugi przysłaliście na moje potrzeby. Mówię zaś to bynajmniej nie dlatego, że pragnę daru, lecz pragnę owocu, który wzrasta na wasze dobro. Stwierdzam, że wszystko mam, i to w obfitości: jestem w całej pełni zaopatrzony, otrzymawszy przez Epafrodyta od was wdzięczną woń, ofiarę przyjemną, miłą Bogu.
A Bóg według swego bogactwa zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY  (Ps 112,1-2.5-6.8a.19)

Refren: Błogosławiony, kto się boi Pana.

Błogosławiony człowiek, który boi się Pana *
i wielką radość znajduje w Jego przykazaniach
Potomstwo jego będzie potężne na ziemi, *
dostąpi błogosławieństwa pokolenie prawych.

Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza *
i swymi sprawami zarządza uczciwie.
Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje *
i pozostanie w wiecznej pamięci.

Jego wierne serce lękać się nie będzie. *
Rozdaje i obdarza ubogich,
Jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze, *
wywyższona z chwałą będzie jego potęga.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (2 Kor 8,9)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Jezus Chrystus, będąc bogaty, dla was stał się ubogim,
aby was swoim ubóstwem ubogacić.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA  (Łk 16,9-15)
Nie można służyć Bogu i mamonie

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.
Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobra kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze?
Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie”.
Słuchali tego wszystkiego chciwi na grosz faryzeusze i podrwiwali sobie z Niego.
Powiedział więc do nich: „To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych”.

Oto słowo Pańskie.