W oczekiwaniu na ów dzień

Pan przyjdzie powtórnie. Zdajemy sobie z tego sprawę. Co więcej, to wyznanie wiary wypowiadamy w Credo, zaś w modlitwie Pańskiej modlimy się, ab y nadeszło Królestwo Boże. Co innego mówi nasze codzienne życie. Jest rzeczą zrozumiałą, że a wieść o różnych kataklizmach drżymy i staramy się przedsięwziąć środki zaradcze, ale łatwo zauważyć, że zniknęło z naszego codziennego języka wiary pragnienie, aby Pan powtórnie przyszedł. Urządziliśmy się nieco na tym świecie i przynajmniej w kręgu cywilizacji europejskiej mamy najlepsze w historii ludzkości warunki bytowe. Nie interesuje nas zbytnio, co dzieje się w krajach Afryki, Azji czy Ameryki południowej. Mimo tzw., globalizacji jesteśmy wciąż „my” i są „oni”. Nie ważne, że wielu ludzie prześladowanych za wiarę, doświadczających głodu, niesprawiedliwości to nasi bracia w Chrystusie. Niestety także wśród tych, co nazywają się chrześcijanami niekiedy większe poruszenie wywołuje fakt, że ktoś skrytykował publicznego grzesznika, niż to, że gdzieś sprzedaje się dzieci sodomitom, czy na drugim końcu globy porywa małe chrześcijańskie dziewczynki, aby wydać ja mąż za muzułmanów i tym samym zmienić ich wyznanie.

Mówimy o uniwersalności Kościoła, ale żyjemy w zamknięciu i zapomnieniu o zapowiedzi Pana, że przecież kiedyś nadejdzie ów dzień. Nie chcemy myśleć o tej chwili, kiedy Pan zakończy dzieje naszej ziemi. Jesteśmy jak uczniowie na górze Tabor, z tą delikatną różnicą, że oni chcieli stawiać namiot dla Jezusa, a my chcemy na tym nietrwałym gruncie chcemy stawiać trwałe mieszkanie dla siebie z pominięciem Zbawiciela. Tłumaczymy sobie, że Jezus jest nam do niczego potrzebny. Powtarzamy modne bzdury, że wystarczy być tzw. „dobrym człowiekiem” a słowo „dobry” pozwalamy zdefiniować zdeklarowanym wrogom Kościoła. Budujemy religię bez religii, wiarę bez wiary, opartą na codzienności i samousprawiedliwieniu.

Tymczasem wystarczy spojrzeć do dzisiejszej Ewangelii, by przekonać się, skąd pochodzi inspiracja do życia bez Chrystusa. Zadufanie w sobie, prowadzące do uznania, że nasze codzienne życie da nam raj bez zbytnich starań, bez postu, pokuty i umartwienia.

Jezus przyjdzie powtórnie, aby sądzić żywych i umarłych. Czy wystarczy nam nadziei, żeby ufać Bogu a nie sobie i żyć Ewangelią a nie pospolitymi bzdurami, które nie dadzą nam zbawienia?

Pomożesz nam głosić Jezusa w świecie, gdzie panuje „dobroludzizm? Wejdź na stronę i9 wesprzyj nas: https://zrzutka.pl/yhdj73

PIERWSZE CZYTANIE  (2 J 4-9)
Kto trwa w nauce Chrystusa, ma Ojca i Syna

Czytanie z Drugiego listu świętego Jana Apostoła.

Wybrana Pani, ucieszyłem się bardzo, że znalazłem wśród twych dzieci takie, które postępują według prawdy, zgodnie z przykazaniem, jakie otrzymaliśmy od Ojca. A teraz proszę cię, Pani, abyśmy się wzajemnie miłowali. A pisząc to nie głoszę nowego przykazania, lecz to, które mieliśmy od początku. Miłość zaś polega na tym, abyśmy postępowali według Jego przykazań.
Jest to przykazanie, o jakim słyszeliście od początku, że według niego macie postępować. Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem. Uważajcie na siebie, abyście nie utracili tego, coście zdobyli pracą, lecz żebyście otrzymali pełną zapłatę.
Każdy, kto wybiega zbytnio naprzód, a nie trwa w nauce Chrystusa, ten nie ma Boga. Kto trwa w nauce Chrystusa, ten ma i Ojca, i Syna.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY  (Ps 119,1-2.10-11.17-18)

Refren: Szczęśliwi, którzy żyją według Prawa.

Błogosławieni, których droga nieskalana, *
którzy postępują zgodnie z prawem Pańskim.
Błogosławieni, którzy zachowują Jego napomnienia *
i szukają Go całym sercem.

Z całego serca swego szukam Ciebie, *
nie daj mi odejść od Twoich przykazań.
W sercu swoim przechowuję Twe słowa, *
aby przeciw Tobie nie zgrzeszyć.

Czyń dobrze swojemu słudze, *
aby żył i przestrzegał słów Twoich.
Otwórz moje oczy, *
abym podziwiał Twoje prawo.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (Mt 24,42a.44)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Czuwajcie i bądźcie gotowi,
bo w chwili, której się nie domyślacie,
Syn Człowieczy przyjdzie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA  (Łk 17,26-37)
Dzień Syna Człowieczego nadejdzie niespodziewanie

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich.
Podobnie jak działo się za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba deszcz ognia i siarki i wygubił wszystkich; tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi.
W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. Przypomnijcie sobie żonę Lota. Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je.
Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą mleć razem: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona”.
Pytali Go: „Gdzie, Panie?”
On im odpowiedział: „Gdzie jest padlina, tam się zgromadzą i sępy”.

Oto słowo Pańskie.