Łaska Wam i pokój

Czy pamiętamy, jak w latach minionych podejmowaliśmy postanowienia adwentowe? Niekiedy drobiazgi w stylu odmówienia sobie słodyczy, zmniejszenie czasu korzystania z komputera, czy w wielu przypadkach nawet zawieszenie aktywności na kontach portali społecznościowych. Jedni czynili to z przyzwyczajenia, inny korzystali z okazji, aby zmotywować się do czegoś, co dawno już chcieli postanowić w swoim życiu, jeszcze inni traktowali to jako test swojej wolnej woli. Dziś możemy wciąż pozostać w tym świecie drobnych ograniczeń, możemy próbować przeżyć ten adwent, jak wiele innych, które minęły i dziś nawet nie pamiętamy, czy wniosły coś do naszego duchowego życia. Jednak w tym roku, tego adwentu nie wolno nam zmarnować i przeżyć tak, jak gdyby nic się nie wydarzyło.

Oto ten adwent jak żaden inny może nas nie tule przybliżyć, co oddalić d Boga, a na to nie możemy sobie pozwolić. Potraktować czas ograniczeń jako usprawiedliwienie, to w praktyce cofnąć się w swoim duchowym rozwoju. Jeśli adwent potraktować jak czas oczekiwania, ba radosnego oczekiwania, to z całą pewnością ten adwent wymaga od nas kreatywności bardziej niż kiedykolwiek. wymaga odwagi dawania świadectwa i spojrzenia na ten czas przez pryzmat wszystkiego, co może nas oddalić od Boga.

Jeśli jest nam trudniej znaleźć kościół, gdzie będziemy mogli godnie przeżyć mszę, wysłuchać Słowa Bożego i przyjąć Ciało Pańskie, to znaczy, że pierwsze postanowienie na ten adwent nie może być inne, jak to właśnie, że znajdziemy taką świątynię. Jeśli są trudności ze spowiedzią, to znaczy, że oprócz rachunku sumienia i standardowego przygotowania trzeba zadać sobie dodatkowy trud i być może umówić się na spowiedź, zajść do zakrystii i zapytać o posługę spowiednika, znieść dodatkowe rudności, które uświadomią nam, że spotkanie ze Zbawicielem to nie nudny seans kina objazdowego, któremu robimy przysługę idąc na seans i płacąc parę groszy za bilet.

Ten czas stawia nam bowiem zasadnicze pytanie. Ile warta jest koja wiara? Ile niedogodności, problemów, a niekiedy nawet upokorzenia mogę znieść, aby spotkać się z Chrystusem? Nie w pokoju, spoglądając jednym okiem na ekran komputera, gdzie akurat jest transmisja mszy św. a drugim w kierunku kubka z kawą. Czy gotów jestem na konfrontację z siłami zła i ciemności, które nawet mogą posłużyć się niejednokrotnie osobą duchowną, kimś bliskim, kimś, kto nas będzie przekonywał, że jesteśmy „świętsi od papieża”? Gotowi jesteśmy w gronie przyjaciółek rozprawiających o swoich postanowieniach dać świadectwo że z Bożą pomocą postanowiliśmy sobie nie opuścić mszy św., przeżyć rekolekcje i pójść do spowiedzi? Wszak może to wywołać szydercze uśmiechy na twarzach znajomych, złośliwe komentarze i ..próbę wmawiania nam, że nie mamy miłości bliźniego, bo kościół jest przecież o wiele niebezpieczniejszym niż Lidl czy Biedronka…

Jezus nadchodzi. Z łaską i pokojem. Z czym ja mam zamiar na Niego czekać w moim życiu? W tym szczególnym i nietypowym adwencie?

Pomożesz nam stawiać trudne pytania i ewangelizować w Internecie?

Jeśli tylko chcesz, możesz dołączyć do naszych darczyńców na stronie https://zrzutka.pl/yhdj73

PIERWSZE CZYTANIE (Iz 63, 16b-17. 19b; 64, 3-7)
Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Ty, Panie, jesteś naszym Ojcem, Odkupiciel nasz – to Twoje imię odwieczne. Czemu, o Panie, dozwalasz nam błądzić z dala od Twoich dróg, tak iż serca nasza stają się nieczułe na bojaźń przed Tobą? Odmień się przez wzgląd na Twoje sługi i na pokolenia Twojego dziedzictwa.
Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił – przed Tobą zatrzęsłyby się góry.
Zstąpiłeś: przed Tobą zatrzęsły się góry. Ani ucho nie słyszało, ani oko nie widziało, żeby jakiś bóg poza Tobą czynił tyle dla tego, co w nim pokłada ufność. Obyś wychodził naprzeciw tym, co radośnie pełnią sprawiedliwość i pamiętają o Twych drogach.
Oto Ty zawrzałeś gniewem, bo grzeszyliśmy przeciw Tobie od dawna i byliśmy zbuntowani. My wszyscy byliśmy skalani, a wszystkie nasze dobre czyny jak skrwawiona szmata. My wszyscy opadliśmy zwiędli jak liście, a nasze winy poniosły nas jak wicher.
Nikt nie wzywał Twojego imienia, nikt się nie zbudził, by się chwycić Ciebie. Bo skryłeś Twoje oblicze przed nami i oddałeś nas w moc naszej winy. A jednak, Panie, Ty jesteś naszym Ojcem. My jesteśmy gliną, a Ty naszym Twórcą. Wszyscy jesteśmy dziełem rąk Twoich.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 80, 2ac i 3b. 15-16. 18-19)

Refren: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie.

Usłysz, Pasterzu Izraela, *
Ty, który zasiadasz nad cherubami!
Wzbudź swą potęgę *
i przyjdź nam z pomocą.

Powróć, Boże Zastępów, *
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
Chroń to, co zasadziła Twoja prawica, *
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Wyciągnij rękę nad mężem Twej prawicy, †
nad synem człowieczym, *
którego umocniłeś w swej służbie.
Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie, *
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.

DRUGIE CZYTANIE (1 Kor 1, 3-9)
Oczekujemy objawienia się Jezusa Chrystusa

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian.

Bracia:
Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i od Pana Jezusa Chrystusa! Bogu mojemu dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was.
Nie doznajecie tedy braku żadnej łaski, oczekując objawienia się Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Wierny jest Bóg, który powołał nas do współuczestnictwa z Synem swoim, Jezusem Chrystusem, Panem naszym.

Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Ps 85, 8)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Okaż nam, Panie, łaskę swoją,
i daj nam swoje zbawienie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mk 13, 33-37)
Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie

Słowa Ewangelii według Świętego Marka.

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swoim sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, do wszystkich mówię: Czuwajcie!».

Oto słowo Pańskie.