Raj utracony

Przerażający jest ten filmik krążący w Sieci, który pokazuje, jak te same osoby chętnie podpisują petycję w obronie żabiego skrzeku, i ci sami ludzie odmawiają odpisania petycji w sprawie prawnej ochrony ludzkiego życia od momentu poczęcia. Patrząc na te szaleństwa zastanawiamy się, czy koniec jest aż tak bliski, czy tak bardzo oszaleliśmy, że żaba w stadium prenatalnym według wielu z nas zasługuje na prawną ochronę, ale człowiek już nie. Miary goryczy dopełnia fakt, że wielu z nas reprezentując takie poglądy wciąż uważa się za katolików.

Zbrodnie przeciwko życiu, bluźnierstwa w przestrzeni publicznej, zwulgaryzowanie języka, jakim posługujemy się na co dzień, uderzenie w największe autorytety – wszystko to u początku tegorocznego adwentu skłania nas do głębokiego rachunku sumienia i postawienia sobie pytania, co poszło nie tak? Obiecywano nam wiosnę Kościoła, tymczasem seminaria duchowne sukcesywnie pustoszeją. Miał być „wysyp świętych” niczym grzybów po deszczu, tymczasem wielu znanych ludzi opowiada się coraz częściej przeciwko życiu, Bogu i Kościołowi. Czas świętości zamienił się w czas apostazji. Miało być powszechne zaangażowanie świeckich w życiu Kościoła, tymczasem mamy demontaż struktur Kościoła i pseudodemokrację polegającą na przebieraniu w prawdach wiary, niczym w koszu z gruszkami. Wizja Kościoła o otwartych szeroko drzwiach minęła niczym sen i obudziliśmy się w Kościele o suchych kropielnicach, zdziesiątkowanych wiernych i szatańskich zastępach wyglądających jak opętane, szturmujących elewacje kościołów i zakłócających msze św.

Wielu z tych, którzy wciąż tymi właśnie metodami próbują reformować Kościół warto zadać proste pytanie. Czy tego oczekiwali, czy nie widzą efektów swoich „reformatorskich działań”? Jeśli to pierwsze, to mamy do czynienia z ewidentną zdradą, jeśli to drugie, to mamy bezprecedensowy przykład duchowej ślepoty.

Jako ludzie wierzący, jako katolicy jesteśmy jednak ludźmi nadziei. Nadzieja nie polega jednak na zaklinaniu rzeczywistości, nie polega też na popełnianiu ciągle tych samych błędów i upieraniu się, że takie działanie da zgoła inny efekt.

Marzyć o raju, który nadejdzie jest rzeczą ludzką. Oczekiwać go robiąc wszystko aby nie nadszedł, jest domeną głupców. dzisiejsze słowa proroka Izajasza opisują wizję raju. Jednak co ciekawe, owa wizja życia w przyjaźni nie tylko pomiędzy ludźmi, ale także pomiędzy ludźmi i zwierzętami, a także samymi zwierzętami nie nie pojawia się od czasu grzechu pierworodnego a w słowach prorka zapowiada Dzień Pański.

Gdybyśmy sięgnęli do Biblii i przywołali przymierze jakie Bóg zawiera z Noem zobaczylibyśmy, że podarowana na nowo człowiekowi ziemia jest już obarczona skazą ludzkiej słabości. Tam już nie ma mowy o tym, że całe stworzenie będzie się żywiło roślinnością, a to, co żyje, będzie się lękać człowieka. Zatem? Pod panowaniem grzechu nie da się odnowić owej rajskiej wizji. Ta „nowa normalność” po potopie nie przywróci już pierwotnej, rajskiej szczęśliwości. Da człowiekowi oparcie w Bogu pośród niegościnnego świata, ale nie zmieni relacji panujących w świecie.

Zapowiedź czasów mesjańskich g opisu Izajasza musiała przemawiać do starożytnych. Musiała przywoływać im na myśl wizję Edenu, utraconego za przyczyną Pramatki Ewy. Jednak Zbawiciel, który przyszedł na świat odkupił człowieka, ale nie cofnął czasu. Wciąż stworzenie lęka się człowieka, a jedna zwierzęta są pokarmem innych.

Jak ma się do tego wizja tzw. wegetarian, wegan innych? Tam, gdzie jest ona motywowana ideologicznie, jest zwyczajnie próbą „naprawiania świata od końca”. To przecież nie rosół z kury stanowi o upadku ludzkości, ale grzech, który czai się u wrót naszego życia i który możemy pokonać tylko z pomocą Bożej łaski. Marząc o raju i lwie jedzącym słomę trzeba nam powrócić do Chrystusa, w którym odnowione zostanie całe stworzenie, a nie mówić o gwałconych krowach i karać koguty, za rzekome „gwałty na kurach”. To chrześcijaństwo prowadzi do prawdziwego umiłowania najpierw Boga, później człowieka a na kolejnym miejscu stworzenia, a nie ekologizm marzący o tym, aby zwierzętom nadać prawa ludzi, a samemu ulec kompletnemu zezwierzęceniu…

Pomożesz nam głosić Ewangelię w Internecie? Możesz to zrobić wchodząc na stronę: https://zrzutka.pl/yhdj73

PIERWSZE CZYTANIE (Iz 11, 1-10)
Na Chrystusie spocznie Duch Pański

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści odrośl z jego korzenia. I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej.
Nie będzie sądził z pozorów ani wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi.
Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą pospołu i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na gnieździe kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani działać na zgubę po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze.
Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. Do niego ludy przyjdą po radę, i sławne będzie miejsce jego spoczynku.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 72, 1-2,7-8,12-13,17)

Refren: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie.

Boże, przekaż Twój sąd królowi, *
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie *
i ubogimi według prawa.

Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość *
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza, *
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa, *
i ubogiego, który nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim, *
nędzarza ocali od śmierci.

Niech jego imię trwa na wieki *
jak długo świeci słońce, niech trwa jego imię.
Niech jego imieniem wzajemnie się błogosławią, *
niech wszystkie narody życzą mu szczęścia.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Oto nasz Pan przyjdzie z mocą
i oświeci oczy sług swoich.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Łk 10, 21-24)
Jezus rozradował się w Duchu Świętym

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.

Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.
Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić».
Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: «Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli».

Oto słowo Pańskie.