Prorok pocieszenia

Ile warte jest pocieszenie, które prorokuje Izajasz, my Polacy doskonale wiemy. Nasz naród tyle razy boleśnie doświadczany w ciągu dziejów, przeżywający kolejne klęski narodowowyzwoleńczch zrywów łamany nieludzkimi systemami i z narzuconymi totalitarnymi systemami nie raz potrzebował słowa pocieszenia.

Kiedy w pamiętnym roku dwóch konklawe po raz drugi ukazał się dym nad Kaplicą Sykstyńską, nie spodziewaliśmy się, że kardynał z Krakowa ukaże się w papieskich szatach w oknie bazyliki św. Piotra na Watykanie. Habemuss Papam. To co nastąpiło chwilę później było niczym scena z najpiękniejszego snu, moment pocieszenia, który dawał nam radość, jakiej nie zaznaliśmy do dawna. Teraz słowa które będzie wypowiadał, będą niosły nadzieję.

Owszem, pierwsze słowa pontyfikatu stały się słowami mocy i nadziei. „Nie lękajcie się!” „Otwórzcie drzwi Chrystusowi. Otwórzcie mu drzwi systemów politycznych i ekonomicznych. Granice państw. Czyż nie były to słowa, które jak nigdy dotąd w najnowszej historii niosły nadzieję i pocieszenie? Oto ktoś zaczął upominać się na nowo o wolność i godność człowieka. Teraz niczym w sennych marzeniach wyobrażaliśmy sobie, że dokona się to, co nie doszło do skutku za pontyfikatu Pawła VI, kiedy w czasie obchodów milenijnych jedynie wiązanka kwiatów na papieskim tronie przypominała, że Ojczyzna czekała na tak ważnego gościa. Marzyliśmy, modliliśmy się i stało się.

Kiedy przyjechał upajaliśmy się tą chwilą w ciągu dziejów, gdzie Syn Polskiej ziemi przemawia do świata. Przemawiając zaś w stolicy, wołał na placu Zwycięstwa: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Czuliśmy wtedy, jak wieje nie tylko wiatr historii, ale jak ożywcze tchnienie Ducha Świętego przenika nasz naród i Ojczyznę.

To tchnienie, którego nie zmroziła nawet owa złowroga grudniowa noc, kiedy przez chwilę wydawało się, że wszystko stracone. On, prorok pocieszenia palił wówczas świecę na Watykanie, modlił się za nas, a kiedy tylko stało się to możliwe, przyjechał i przypomniał, że jest takie miejsce, gdzie zawsze czuliśmy się wolni. Wolność dzieci Bożych była wszakże niezwykle ważnym momentem jego nauczania.

Uczył nas jak żyć, napominał, kiedy zapominaliśmy, że wolność jest nam nie tylko dana, ale i zadana, że bycie Polakiem każe mu upominać się o życie najmniejszych braci i sióstr, gdyż naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości.

Płakaliśmy, kiedy odchodził, nawiedzaliśmy kościoły i postanawiali wypełnić to, czego nauczał, widząc jak dokonuje się ostatni akt tej opery życia, którą Bóg wyreżyserował przy pomocy swego wiernego sługi.

Minęły lata. Na świat przyszło pokolenie, które o Proroku Pocieszenia, który stał się prorokiem wolności słyszało tylko z książek do historii lub przekazów medialnych. Zachwyceni „nową ewangelią”, zapomnieliśmy o Dobrej Nowinie. Ani nie spostrzegliśmy się, jak pokolenie euro i cyber sierot wyległo na ulice i zawyło demonicznym skowytem ulegając manipulacjom serc i umysłów. Nie znając nauczania św. Jana Pawła, nie wiedząc, że uderzając w najświętsze z praw człowieka, są jak stado pędzące ku przepaści ukazało nam przedsionek piekła, które domaga się coraz więcej dusz ludzkich na demoniczną ofiarę.

Co poszło nie tak? Gdzie popełniliśmy błąd, zastanawiamy się naprędce nie mając czasu na solidny rachunek sumienia. Kiedy mury runęły, gdy wydawało nam się, że „wyrwaliśmy murom zęby krat”, założono nowemu pokoleniu nowe kajdany i ich serca złoił nowy bat. Zo nie rezygnuje z uderzenia w człowieka. Zło groźniejsze jest wówczas, kiedy zakłada w ludzkie serca niewidzialne kraty i gdy uzależnia umysły programując je nową wersją starej diabelskiej pokusy: „będziecie jak bogowie”.

Jak prorocze okazały się słowa napisane przed laty przez współczesnego autora, jakie nakreślił ku przestrodze dorastającej młodzieży:

„Do was strzelać

nie będą

Was kupią sobie

na raty

Za banał

za każdą względność

Wstawią wam

W serca kraty

Do was strzelać

nie będą

Wystarczą proste

mamidła

Mamona co brzęczy

kolędą

Lepka jak larwa

Przebrzydła

Do was strzelać

nie będą

Zagrają wam

inną nutę

Jarmarczną prostacką

I zzgrzebną

W wesołość

ubrany smutek

Do was strzelać

nie będą

Przed innym

staniecie oddziałem

Gdzie każe się

kłaniać bredniom

I płacić za brednie

ciałem

Do was

strzelać nie będą

Oślepią pozorne

Słońca

Gdy zacznie wam

być wszystko jedno

To znak

To początek końca

(ks. Ryszard Winiarski)

Czyż zatem tego adwentu nie czas klęknąć do solidnego rachunku sumienia?

Czy nie pora najwyższa, aby zrozumieć, że nie ma wolności bez prawdy, nie ma wolności bez miłości, nie ma wolności bez ofiar, solidarności i Chrystusa?

Walka z niewidzialnym wrogiem nie jest łatwa. Kiedy szwadrony śmierci ulegające podszeptom ludzi o złych, ociężałych i brudnych sercach wstawiają kraty w serca młodych ludzi, gdy programując ich umysły uświadamiamy sobie, jak bardzo pragniemy Zbawiciela, jak bardzo zdani jesteśmy na Jego ocalenie.

Dziś, gdy chciałoby się zakrzyknąć Biblijnymi wersetami: „Nie ma już wśród nas proroka, ani wodza, nie ma całopalenia i ofiar”, nasza myśl kieruje się ku temu, Który daje nam na nowo nadzieję. Nasze adwentowe wołanie z głębi tęsknoty naszych serc niech rozbrzmi wzywając nas do nawrócenia i pokuty. Przyjdź, Panie Jezu!

Pomóż nam przypominać i głosić słowa pocieszenia. Możesz to zrobić na stronie: https://zrzutka.pl/yhdj73

PIERWSZE CZYTANIE (Iz 40,1-5.9-11)
Przygotujcie drogę dla Pana

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

„Pocieszcie, pocieszcie mój lud!”
mówi wasz Bóg.
„Przemawiajcie do serca Jeruzalem
i wołajcie do niego,
że czas jego służby się skończył,
że nieprawość jego odpokutowana,
bo odebrało z ręki Pana karę
w dwójnasób
za wszystkie swe grzechy”.
Głos się rozlega:
„Przygotujcie na pustyni drogę dla
Pana, wyrównajcie na pustkowiu
gościniec naszemu Bogu!
Niech się podniosą wszystkie doliny,
a wszystkie góry i wzgórza obniżą;
równiną niechaj się staną urwiska,
a strome zbocza niziną gładką.
Wtedy się chwała Pana objawi,
zobaczy ją wszelkie ciało,
bo powiedziały to usta Pana”.
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko
dobrej nowiny w Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko
dobrej nowiny w Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się! Powiedz
miastom judzkim:
„Oto wasz Bóg!”.
Oto Pan, Bóg, przychodzi z mocą i ramię
Jego dzierży władzę.
Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed
Nim Jego zapłata.
Podobnie pasterz pasie swą trzodę,
gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi,
owce karmiące prowadzi łagodnie.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 85,9ab-10,11-12,13-14)

Refren: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg: *
oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.
Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie dla +
tych, którzy się Go boją, *
i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Spotkają się ze sobą łaska i wierność, *
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie, *
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Pan sam obdarzy szczęściem, *
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Przed Nim będzie kroczyć sprawiedliwość, *
a śladami Jego kroków zbawienie.

DRUGIE CZYTANIE (2 P 3,8-14)
Oczekujemy nowego nieba i nowej ziemi

Czytanie z Drugiego Listu świętego Piotra Apostoła.

Umiłowani, niech to jedno nie będzie dla was tajne, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy, bo niektórzy są przekonani, że Pan zwleka, ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia. Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną spalone.
Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyspieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i ziemi nowej, w których będzie mieszkała sprawiedliwość. Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby On was zastał bez plamy i skazy, w pokoju.

Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Łk 3,4.6)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego;
wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mk 1,1-8)
Jan Chrzciciel przygotowuje drogę Panu

Słowa Ewangelii według świętego Marka.

Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza: „Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni:
Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego”.
Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy.
Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: „Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym”.

Oto słowo Pańskie.