Samotni pośród ludzi

Kiedy ludzkość weszła w erę tzw. podboju kosmosu, wysłano w kosmos nośniki zawierające podstawowe informacje o naszej planecie, ludziach oraz pozdrowienia w kilkudziesięciu językach, na wypadek, gdyby kiedyś zostały przejęte i rozszyfrowane przez obcą cywilizację. Od lat pozostaje nierozwiązaną zagadką odebranie sygnału z kosmosu, w którym wielu chciało dopatrywać się jakiejś informacji przesłanej nam na ziemię z odległego kosmosu. Stacje nasłuchowe, łaziki wysłane na Marsa w poszukiwaniu wody i potencjalnych prymitywnych form życia, spekulacje i badania na temat możliwości odnalezienia planety podobnej do ziemi to nie tylko czysta ciekawość i hobby wielu ludzi. To sygnał, jaki my ludzie wysyłamy czujemy się samotni.

Rozwój technologii i dostęp do globalnych systemów łączności sprawiają, że sygnał z jednej części globu mknie na antypody w ułamku sekundy. dzieci nawet z dalekich, ubogich krajów coraz częściej z telefonami z z zaawansowaną technologią w rękach i świat, który stał się jedną wielką wioską nie sprawiły, że staliśmy się sobie bliżsi i mniej samotni. Można by rzec więcej. Rozwój komunikacji bardzo zbliżył nas z naszymi wirtualnymi znajomymi i jeszcze bardziej oddalił od tych, którzy są obok nas.

Najbardziej przykrym jest to, że mimo dwu tysięcy lat po narodzeniu Zbawiciela nie zauważyliśmy, że Bóg odpowiedział na nasze wołanie z głębi dziejów. Dostrzegł naszą samotność na ziemi, która już nie przypomina rajskiego ogrodu Eden, ale nasiąknięta krwią Abla rozwiera co chwilę swą paszczę aby przyjąć kolejne ofiary. Tymczasem Bóg tak bardzo pragnął zbawienia człowieka, że stał się do nas podobny we wszystkim oprócz grzechu, aby nas upodobnić do Siebie. Przyszedł nie oddzielony murami pałaców i służbą, ale w betlejemskiej grocie, aby każdy, od ubogich pasterz po Mędrców ze Wschodu mogli przyjść i doświadczyć Jego zbawczej obecności.

Tymczasem my, zadufani w sobie próbujemy kreować świat bez Boga. Nie rozumiemy, że nasza samotność zalegająca w naszych sercach nie da nam spokoju, dopóki nie odnajdziemy Bożej dzieciny, Która przynosi pokój ludziom dobrej woli. Wmawialiśmy sobie, że Boga nie ma. Budowali tzw. światopogląd naukowy aby ostatecznie przekonać się że wiedza i wiara to dary tego samego Stwórcy i nie ma między nimi sprzeczności. Wymyśliliśmy więc, że będziemy żyć tak, jakby Boga nie było, ale to doprowadziło nas do wyścigu zbrojeń i stanięcia na krawędzi światowej zagłady. Zaczęliśmy więc poszukiwać pokoju w szaleńczych ideologiach, które najpierw kreowały rasę nadludzi i podludzi, później roztaczały wizję ludzkiej szczęśliwości pod tzw. dyktatur proletariatu aż wreszcie w szaleńczym opętaniu nazywanym „liberalną demokracją” pozwalamy, aby ideologowie wbrew wiedzy i wierze, wbrew nauce i religii tworzyli świat, w którym bakteria w kosmosie oznacza życie ale nienarodzone dziecko jest zlepkiem komórek. Świat w którym tworzy się jak na zamówienie kolejne odmiany płci i zapomina o tym, że Prawda jest tylko jedna. Ta, Objawiona i pasterzom z Betlejem i Mędrcom ze Wschodu. Jest to ta sama Prawda, która przychodzi d nas w Sakramencie Ołtarza i wypełnia pustkę i samotność, jakie w naszej duszy tworzy grzech, lęk i nieobecność Boga.

Pomożesz nam „wysyłać nam w bezkresną przestrzeń Internetu” te krótkie komunikaty z nadzieją, jaką człowiek odnajduje w Bogu? Możesz nas wesprzeć na stronie: https://zrzutka.pl/yhdj73

PIERWSZE CZYTANIE (Iz 60,1-6)Chwała Boga rozbłysła nad Jerozolimą


Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Powstań, świeć, Jeruzalem, bo przyszło twe światło
i chwała Pana rozbłyska nad tobą.
Bo oto ciemność okrywa ziemię
i gęsty mrok spowija ludy,
a ponad tobą jaśnieje Pan
i Jego chwała jawi się nad tobą.
I pójdą narody do twojego światła,
królowie do blasku twojego wschodu.
Podnieś oczy wokoło i popatrz:
Ci wszyscy zebrani zdążają do ciebie.
Twoi synowie przychodzą z daleka,
na rękach niesione twe córki.
Wtedy zobaczysz i promienieć będziesz,
zadrży i rozszerzy się twoje serce,
bo do ciebie napłyną bogactwa zamorskie,
zasoby narodów przyjdą ku tobie.
Zaleje cię mnogość wielbłądów,
dromadery z Madianu i z Efy.
Wszyscy oni przybędą ze Saby,
ofiarują złoto i kadzidło,
nucąc radośnie hymny na cześć Pana.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 72,1-2,7-8,10-11,12-13)

Refren: Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.

Boże, przekaż Twój sąd Królowi, *
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie *
i ubogimi według prawa.

Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość, *
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza, *
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary, *
królowie Szeby i Saby złożą daninę.
I oddadzą Mu pokłon wszyscy królowie, *
wszystkie narody będą Mu służyły.

Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa, *
i ubogiego, co nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim, *
nędzarza ocali od śmierci.


DRUGIE CZYTANIE (Ef 3,2-3a.5-6)
Poganie są uczestnikami zbawienia

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Efezjan.

Bracia:
Przecież słyszeliście o udzieleniu przez Boga łaski danej mi dla was, że mianowicie przez objawienie oznajmiona mi została ta tajemnica.
Nie była ona oznajmiona synom ludzkim w poprzednich pokoleniach, tak jak teraz została objawiona przez Ducha świętym Jego apostołom i prorokom, to znaczy że poganie już są współdziedzicami i współczłonkami Ciała, i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię.


Oto słowo Boże.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Mt 2,3)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ujrzeliśmy Jego gwiazdę na Wschodzie
i przybyliśmy złożyć pokłon Panu.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (Mt 2,1-12)
Pokłon Mędrców ze Wschodu

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon”.
Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz.
Ci mu odpowiedzieli: „W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok:
A ty, Betlejem, ziemio Judy,
nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy,
albowiem z ciebie wyjdzie władca,
który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”.
Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: „Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon”. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.
A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.
A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.


Oto słowo Pańskie.