Jest moc!

Czy ma być nauczanie w Imię Kościoła Chrystusowego? Zaledwie wczoraj wczytywaliśmy się w słowa Ewangelii, gdzie Jezus głosił Królestwo Boże i wzywał do nawrócenia. Dopiero później zaczął powoływać apostołów. Oni to będąc świadkami Jego nauczania, cudów i dokonanego przez Niego Dzieła Zbawienia szli na krańce ówczesnego świata aby pozyskiwać nowych uczniów. Ewangelizacja i misyjna działalność Kościoła kształtowały jego postawę względem świata i przysparzały mu nowych świętych. Od wielkich Ojców i Doktorów Kościoła, wielkich papieży, biskupów, kapłanów i świeckich. Męczenników i wyznawców miłujących bardziej Bożą Obietnicę niż świat, który kusił i kusi swoimi błyskotkami.

Dzisiejsza Ewangelia przybliża nam obraz tego, jak Jezus nauczał i w jaki sposób wzywał do nawrócenia. Z całą pewnością nie były to mowy na wzór starożytnych debat i ścierania się myśli ówczesnych mędrców. Jego „dialog”, jaki prowadził z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie mógłby dziś wiele nas nauczyć. Nauka Jezusa była nauką z mocą. Wszak Zbawiciel nie przyszedł zakładać politycznego czy religijnego stronnictwa, lecz zbłąkanej ludzkości rzucić koło ratunkowe. Nazywanie zła złem, chociażby dotykało największe moralne i polityczne autorytety starożytności było czymś oczywistym. Przecież w głoszeniu Ewangelii nie chodziło o wpisywanie się w styl faryzeuszy, czy utwierdzanie żyjących w błędzie uczonych w Piśmie.

Jezus głosił naukę z mocą, popartą cudami, znakami z nieba, których nie chcieli widzieć ci, którzy mieli swój świat i swoje wyobrażenie mesjasza. Nauka z mocą przysparzała nowych uczniów, a ci, którzy ją słyszeli nie mogli obok niej przejść obojętnie.

Dziś nauka Kościoła nie zachwyca współczesnego, wysokorozwiniętego świat. Co więcej, nazywana jest kontrowersyjną, uznawana za tzw. mowę nienawiści, ośmieszana jako niewiarygodna. Przez całe wieki jednak była znakiem dal tych, którzy w jej niezmienności lokowali swoją wiarę, widząc dopiero po latach, że lepszą cząstkę obrali dając posłuch wierze.

Dziś Kościół Chrystusowy, a raczej wielu ludzi Kościoła próbuje puszczać oko do świata. Mówić jego językiem i zapewniać o zrozumieniu trwających w grzechu i siejących zgorszenie. Jaki jest tego efekt? Coraz więcej odejść i coraz mniej powołań. Wszak nikomu nie są potrzebni ludzie, którzy mówią rzeczy zbędne. Dzisiejszy świat potrzebuje wszak napomnienia, nie usprawiedliwienia. Co da choremu, jeśli bliscy zamiast proponować lekarstwo będą wmawiać mu, że jest zdrowy, a jego zły styl życia zasługuje na szacunek i zrozumienie? Czy komukolwiek potrzebna jest taka nauka? czy słodziej potrzebuje klakiera, zapewniającego go podczas kradzieży, że nic złego nie robi? Czy morderca zadowolony będzie, gdy świadek jego zbrodni będzie uspokajał jego sumienie?

Przestaliśmy nauczać z mocą, a dziś przestajemy w ogóle nauczać w Imię Chrystusa. Nie istnieje już dla nas tęsknota za Królestwem, ale zaczynamy zazdrościć światu jego przemijających błyskotek.

Dokąd nas to doprowadzi? „Ten, który uświęca, jak ci, którzy mają być uświęceni, od Jednego wszyscy pochodzą”. Tylko, czy my wciąż pragniemy świętości, bardziej niż zachowania wszystkiego, co przemija…?

Pomożesz nam przypominać, po co w ogóle Chrystus założył Kościół i czego Kościół nauczał, zanim wielu jego synów rozmiłowało się w świecie? Wesprzyj nas, aby nie zamilkł nasz głos. https://zrzutka.pl/yhdj73

PIERWSZE CZYTANIE (Hbr 2, 5-12)
Jezus jest Zbawicielem ludzi

Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Nie aniołom Bóg poddał przyszły świat, o którym mówimy. Ktoś to gdzieś potwierdził uroczyście, mówiąc:
«Czym jest człowiek, że pamiętasz o nim, albo syn człowieczy, że się troszczysz o niego; mało co mniejszym uczyniłeś go od aniołów, chwałą i czcią go uwieńczyłeś. Wszystko poddałeś pod jego stopy».
Ponieważ zaś poddał Mu wszystko, nic nie zostawił, co by nie było Mu poddane. Teraz wszakże nie widzimy jeszcze, aby wszystko było Mu poddane. Widzimy natomiast Jezusa, który mało co od aniołów był mniejszy, chwałą i czcią uwieńczonego za mękę śmierci, iż z łaski Bożej zaznał śmierci za każdego człowieka.
Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko istnieje, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienia. Tak bowiem Ten, który uświęca, jak ci, którzy mają być uświęceni, od Jednego wszyscy pochodzą. Z tej to przyczyny nie wstydzi się nazywać ich braćmi swymi, mówiąc: «Oznajmię imię Twoje braciom moim, pośrodku zgromadzenia będę Cię wychwalał».

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 8, 2a i 5. 6-7. 8-9)

Refren: Dałeś Synowi władzę nad swym dziełem.

O Panie, nasz Panie, *
jak przedziwne jest Twoje imię po całej ziemi.
Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, *
czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego?

Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów, *
uwieńczyłeś go czcią i chwałą.
Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich, *
wszystko złożyłeś pod jego stopy:

Owce i bydło wszelakie, *
i dzikie zwierzęta,
ptaki niebieskie i ryby morskie, *
wszystko, co szlaki mórz przemierza.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Por. 1 Tes 2, 13)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Przyjmijcie słowo Bożenie jako słowo ludzkie,
ale jak jest naprawdę, jako słowo Boga.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mk 1, 21-28)
Jezus naucza jak ten, który ma władzę

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.
Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga».
Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!». Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego.
A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

Oto słowo Pańskie.