Co z niego wyrośnie?

Ile razy takie właśnie sformułowania słyszały dzieci w czasach, gdy więcej czasu spędzało się na polu/dworze niż w mieszkaniu? W czasach, kiedy psoty, figle i niekiedy siniaki na ciele przypominały, że czego się Jasio w młodości nauczy to Jan będzie umiał.

Dziś po nie tak znowu długim czasie, odkąd uwierzyliśmy, że dzieci wychowa telefon, Internet i ulica zaczynamy przecierać oczy ze zdziwienia, co wyrosło na tej Bożej niwie, na której wydawało nam się, że posiano dobre ziarno Bożego słowa. Skąd więc wzięło się na niej to, co obserwujemy w Internecie i na ulicach? „Panie, czy nie posiałeś na swej roli pszenicy? Skąd wziął się na niej chwast?”.

Dziwimy się, że otacza nas zło. Z przerażeniem kiwamy głowami, gdy wyjący z nienawiści tłum wykrzykuje wulgaryzmy, profanuje nasze kościoły i podnosi rękę na pomniki świętych oraz narodowych bohaterów. Skąd wziął się chwast i gdzie jest plon z zasiewu, który od ponad tysiąca lat Kościół w Polsce rzuca w glebę serc swoich synów i córek?

Dzisiejsza liturgia słowa przypomina nam raz jeszcze dlaczego mimo siania ziarna Bożego słowa plon, który zbieramy nie jest taki, jakiego oczekiwalibyśmy, niw mówiąc o tym, jakiego oczekuje od nas Zbawiciel.

Wydeptana ścieżka na uprawnej roli ludzkich serc jest dziś czymś powszechnym. Uczono nas kiedyś że były takie straszne czasy, iż Kościół prowadził indeks ksiąg zakazanych. Później zastąpiło go imprimatur. Dziś pozwalamy mówić i nauczać nas każdemu, kto ma na to ochotę. Co więcej, dziś my sami zaczynamy tworzyć „indeksy zakazanych treści”, ale umieszczamy tam nie rzeczy wrogie wierze, lecz księży, biskupów i publicystów, którzy jeszcze mają odwagę bronić nauczania Kościoła. Tradycji, sięgającej czasów apostolskich i prawd wiary wyznawanych przez wieki.

Proces tworzenia „nowego kościoła” i „nowej ewangelii” znacznie przyspieszył od czasu, kiedy znacznie nie tylko osłabł poziom wiedzy religijnej, ale odkąd zaczęliśmy sami tworzyć sobie bożków, którym pozwalamy robić ścieżki w naszym sercu.

Tak w naszych sercach wydeptali sobie ścieżki różni aktorzy, piosenkarze i tzw. znani z tego, że są znani. Marketingowe produkty przełomu wieków mające zastąpić w naszych sercach pragnienie świętości na pragnienie sławy, pragnienie dobra na pragnienie dobrobytu, pragnienie Boga na pragnienie bycia jak Bóg. Ziarno Bożego słowa na takiej ścieżce nie wyrośnie. Treści wlewane nam po kilka godzin dziennie wprost do ucha, wielkie powierzchnie reklamowe i telefon, przez który pozwalamy mówić nie tylko tym, od których przyjmujemy połączenia.

Ten tragiczny obraz naszych serc poszerzają zachwaszczone pobocza, gdzie różne pseudoautorytety przypisują wszelkie zło Kościołowi, a pochylają się z czułością nad intelektualną i duchową głębią słowa wypier…ć i biorą w obronę rozwydrzone dzieciaki „robiące rewolucję” poprzez pisanie wiadomej konstelacji gwiazdek. Towarzystwo, które sami sobie dobieramy, w którym pozwalamy funkcjonować tym, którzy rosną pod naszym okiem niczym zagłuszony kłos, który upodabnia się do otaczających go ostów.

Dalej od tych dróg jakże często rozciąga się płytka warstwa dobrej gleby, podszytej niestety nie Ojcami Kościoła i tradycją, a jedynie uczestnictwem we wspólnotach będących jakże często jedynie formami grup wsparcia. Formacja moralno etyczna oparta na szóstkach z religii „za to, że się zgłaszasz, bez osądzania tego, co mówisz, bo przecież masz d tego prawo”.

Społeczności bez jasnej wizji dobra i zła. Rodziny bez ojców i matek. Sumienia i dusze przeorane „ciężką artylerią fałszywie rozumianego miłosierdzia i współczucia”.

Co wyrośnie na takim polu, na którym nawet najlepszymi nowoczesnymi metodami będziemy siać ziarno Bożego słowa? Odpowiedź daje Ewangelia.

Jeżeli chcesz, dołącz do tych, którzy starają się wciąż obrabiać kawałek Bożej roli. Wesprzyj nas w ewangelizacji prowadzonej w Internecie: https://zrzutka.pl/yhdj73

PIERWSZE CZYTANIE (Hbr 10,11-18)
Skuteczność ofiary Chrystusa

Czytanie z Listu do Hebrajczyków.

Każdy kapłan Starego Przymierza staje codziennie do wykonywania swej służby, wiele razy te same składając ofiary, które żadną miarą nie mogą zgładzić grzechów. Jezus Chrystus przeciwnie, złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł po prawicy Boga, oczekując tylko, „aż nieprzyjaciele Jego staną się podnóżkiem nóg Jego”. Jedną bowiem ofiarą udoskonalił na wieki tych, którzy są uświęcani.
Daje nam zaś świadectwo Duch Święty, skoro powiedział: „Takie jest przymierze, które zawrę z nimi w owych dniach, mówi Pan: dając prawa moje w ich serca, także w umyśle ich wypiszę je. A grzechów ich oraz ich nieprawości więcej już wspominać nie będę”.
Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam już więcej nie zachodzi potrzeba ofiary za grzechy.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 110,1-2.3-4)

Refren: Jesteś kapłanem tak jak Melchizedek.

Rzekł Pan do Pana mego: „Siądź po mojej prawicy, *
aż uczynię Twych wrogów podnóżkiem stóp Twoich”.
Pan rozciągnie moc Twego berła z Syjonu: *
„Panuj wśród Twych nieprzyjaciół.

Przy Tobie panowanie w dniu Twojego triumfu, +
w blasku świętości, *
z łona jutrzenki zrodziłem Cię jak rosę”.
Pan przysiągł i nie będzie żałował: *
„Ty jesteś kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka”

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus,
każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mk 4,1-20)
Przypowieść o siewcy

Słowa Ewangelii według świętego Marka.

Jezus znowu zaczął nauczać nad jeziorem i bardzo wielki tłum ludzi zebrał się przy Nim. Dlatego wszedł do łodzi i usiadł w niej na jeziorze, a cały lud stał na brzegu jeziora. Uczył ich wiele w przypowieściach i mówił im w swojej nauce:
„Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedno padło na drogę; i przyleciały ptaki, i wydziobały je. Inne padło na miejsce skaliste, gdzie nie miało wiele ziemi, i wnet wzeszło, bo gleba nie była głęboka. Lecz po wschodzie słońca przypaliło się i nie mając korzenia, uschło. Inne znów padło między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je, tak że nie wydało owocu. Inne w końcu padły na ziemię żyzną, wzeszły, wyrosły i wydały plon: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny”. I dodał: „Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha”.
A gdy był sam, pytali Go ci, którzy przy Nim byli razem z Dwunastoma, o przypowieści. On im odrzekł: „Wam dana jest tajemnica królestwa Bożego, dla tych zaś, którzy są poza wami, wszystko dzieje się w przypowieściach, aby patrzyli oczami, a nie widzieli, słuchali uszami, a nie rozumieli, żeby się nie nawrócili i nie była im wydana tajemnica”.
I mówił im: „Nie rozumiecie tej przypowieści? Jakże zrozumiecie inne przypowieści?Siewca sieje słowo. A oto są ci posiani na drodze: u nich sieje się słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich. Podobnie na miejscach skalistych posiani są ci, którzy gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością; lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Gdy potem przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują. Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to są ci, którzy słuchają wprawdzie słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny”.
Oto słowo Pańskie.