Niekochana miłość

Miłości prawdziwa, czy ty jeszcze istniejesz? Czysta i bezinteresowna, dająca się w najpiękniejszym darze, ofiarująca się bez blichtru, splendoru i rozgłosu? Czy jeszcze twe istnienie pośród zgiełku świata motywuje ludzi do tego, aby byli dobrzy jak chleb, który syci głód, jednoczy przy stole, który wyraża troskę ojca i matki o to, aby dzieci miały bezpieczny dom i syty posiłek? Miłości, wyrażająca się w trosce o tych, co sami o siebie upomnieć się nie mogą, czy ty jeszcze żyjesz wobec tej inwazji zła, demonicznych krzyków i wszelkiej maści dewiacji zgromadzonych razem, jak gdyby piekło otwarło swe czeluście i wypuściło potępione dusze, nie mogące już liczyć na żadne miłosierdzie?

Gdzie podziała się miłość, ta z przykazań danych nam przez Chrystusa, miłość oddająca cześć Bogu w Trójcy Jedynemu i miłość będąca dzieleniem się ostatnim okruszkiem chleba z tymi, którym głód odbiera resztę spokojnego życia? Co stało się z latami nauki katechizmu, wszystkimi pacierzami, jakie odmawialiśmy, jeśli dziś obserwujemy jak miłość kona w naszym codziennym życiu.

Lęk i strach zawładnął sercami naszymi. Daliśmy się zapędzić jak owce do zagrody, kiedy zbiegli najemnicy a pasterze, którzy doglądają stada są otaczani watahami wilków, czyhającymi tylko na małe potknięcie, na odciągnięcie uwagi i na dogodny moment, kiedy będzie można wkładając owczą skórę wmieszać się w stado i siać spustoszenie.

Miłości prawdziwa, która swe źródło ma w Bogu, czy Ty się jeszcze obronisz? Czy jest jeszcze nadzieja, że gdziekolwiek dziś nie jesteśmy, to „do kraju tego, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów nieba, będzie nam tęskno Panie?” Czy tęskno nam jeszcze do tego kraju, gdzie kruszynę ludzką, która żyje pod sercem swej matki otaczać chcemy prawem i miłością, gdzie życie ludzkie warte jest więcej, niż nawet najpiękniejsze gniazdo na gruszy bocianie? Gdzie ręka chłopca splata się z ręką dziewczęcia, a małżeństwo jest pełnym miłości, świętym sakramentem, który chroni i służy miłości i życia?

Panie, czy wobec tego, co teraz przeżywamy, wobec agresji, lęku i zarządzania strachem wciąż jeszcze jest na świecie miłość, dla której żyć warto, w imię której warto się poświęcać, dla której trzeba przetrwać ten demoniczny skowyt, który jest krzykiem demonów, którym są wydzierane niewinne ofiary? Panie, czymże jest miłość, czym jest to święte prawo, gdy dziś strach i przemoc idą zgodnie w marszu po ludzkie dusze i po ludzką miłość?

Tej dzisiejszej niedzieli sam Pan Jezus Chrystus poucza nas o miłości prawdziwej. On ją przykazuje i On nam ją daje, abyśmy zło dobrem zawsze zwyciężali, nienawiść miłością i abyśmy głosząc Ewangelię życia, ani na krok się nie cofali przed szantażem piekła. Miłość już raz została za nas ukrzyżowana i dnia trzeciego powstała żywa z martwych. Już raz w dziejach świata wszelkie siły piekielne uderzyły z impetem w serce Odwiecznej miłości, próbując ją zabić, upokorzyć i zniszczyć, ale miłość zwyciężyła ten diabelski atak. Więc dopóki żyjemy tą odwieczną miłością, dopóki do serc naszych trafia Słowo Boże, dokąd możemy pożywać Najświętsze Postaci, dopóty diabeł, choć krąży jak lew ryczący niewiele będzie mógł nam zabrać i niewiele zaszkodzić. Czas próby wiary jest także czasem próby naszej miłości, próby nadziei, jaką złożyliśmy w Chrystusie. Sami nie zwyciężymy ten nierównej walki, ale z Jezusem, który już odniósł zwycięstwo i my zwyciężymy.

Pomożesz nam nieść wiarę, nadzieję i miłość tam, gdzie szaleje nienawiść? Jeśli możesz, wesprzyj nas: https://zrzutka.pl/yhdj73

PIERWSZE CZYTANIE (Wj 22, 20-26)
Bóg słyszy skargę pokrzywdzonych

Czytanie z Księgi Wyjścia.

To mówi Pan:
„Nie będziesz gnębił i nie będziesz uciskał cudzoziemców, bo wy sami byliście cudzoziemcami w ziemi egipskiej.
Nie będziesz krzywdził żadnej wdowy i sieroty. Jeślibyś ich skrzywdził i będą Mi się skarżyli, usłyszę ich skargę, zapali się gniew mój i wygubię was mieczem, i będą żony wasze wdowami, a dzieci wasze sierotami.
Jeśli pożyczysz pieniądze ubogiemu z mojego ludu, żyjącemu obok ciebie, to nie będziesz postępował wobec niego jak lichwiarz i nie każesz mu płacić odsetek.
Jeśli weźmiesz w zastaw płaszcz twego bliźniego, winieneś mu go oddać przed zachodem słońca, bo jest to jedyna jego szata i jedyne okrycie jego ciała podczas snu. I jeśliby się żalił przede Mną, usłyszę go, bo jestem litościwy”.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 18, 2-3a. 3bc-4. 47 i 51ab)

Refren: Miłuję Ciebie, Panie, mocy moja.

Miłuję Cię, Panie, *
Panie, mocy moja,
Panie, opoko moja i twierdzo, *
mój wybawicielu.

Boże, skało moja, na którą się chronię, *
tarczo moja, mocy zbawienia mego i moja obrono.
Wzywam Pana, godnego chwały, *
i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół.

Niech żyje Pan, niech będzie błogosławiona moja Opoka. *
Niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca.
Ty dajesz wielkie zwycięstwo królowi *
i okazujesz łaskę Twemu pomazańcowi.

DRUGIE CZYTANIE (1 Tes 1, 5c-10)
Służyć Bogu żywemu i oczekiwać Jego Syna

Czytanie z Pierwszego listu świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan.

Bracia:
Wiecie, jacy byliśmy dla was, przebywając pośród was. A wy, przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego, staliście się naśladowcami naszymi i Pana, by okazać się w ten sposób wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai.
Dzięki wam nauka Pańska stała się głośna nie tylko w Macedonii i Achai, ale wasza wiara w Boga wszędzie dała się poznać, tak że nawet nie trzeba nam o tym mówić. Albowiem oni sami opowiadają o nas, jakiego to przyjęcia doznaliśmy od was i jak nawróciliście się od bożków do Boga, by służyć Bogu żywemu i prawdziwemu i oczekiwać z niebios Jego Syna, którego wzbudził z martwych, Jezusa, naszego wybawcę od nadchodzącego gniewu.

Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 14, 23)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Jeśli mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i do niego przyjdziemy.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mt 22, 34-40)
Największe przykazanie

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że Jezus zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał wystawiając Go na próbę: „Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?”
On mu odpowiedział: „«Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem». To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: «Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego». Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy»”.

Oto słowo Pańskie.