Przywdziejcie zbroje

Walka przeciwko zwierzchności ciała i krwi, to walka przeciwko dominacji tego, co śmiertelne nad nieśmiertelnością, walka o zwycięstwo tego, co duchowe nad tym, co cielesne. Idea walki nie jest czymś obcym w Piśmie świętym. Podobnie, jak porównanie do zmagania na zawodach. Znamy wzruszający tekst świętego Pawła, kiedy pisze, że wystąpił w dobrych zawodach a na ostatek odłożono dla niego wieniec sprawidliwości.

Po doświadczeniach II wojny światowej zdawało się, że społeczeństwa doświadczone nieludzkimi wojnami, konfliktami siejącymi spustoszenie i śmierć wybrały drogę pokojowego rozwoju i współpracy. Sama Unia Europejska stworzona przez powojennych polityków wyznających zasady chrześcijańskie miała być polem konkurencji, wolnego handlu i zasad wywodzących się z chrześcijaństwa.

Kościół zdawał się być zaś ostoją niezmiennej nauki, głosicielem prawdy, która prowadzi do Chrystusa. Tak w czasie pokoju jak i w czasie wojny nauka ta pozostawała niezmienna. Do czasu. Kusiciel, wróg rodzaju ludzkiego zaczął powoli, ale konsekwentnie budować fałszywą naukę, którą zastąpił naukę głoszoną od dwóch tysiącleci. Miała ona być podobna. Inaczej nie byłaby przyjęta przez tych, którzy prawdziwie wierzyli.

Według Ewangelii znakiem rozpoznawczym chrześcijan miała być miłość. Boga nade wszystko a bliźniego swego jak siebie samego. Miłość zwyciężała nawet w czasie wojny. Ile znamy z historii Kościoła przypadków, gdzie nawet oprawcy nawracali się widząc miłość i wierność tych, których prześladowali? Chrystusowe „Ojcze, wybacz im bo nie wiedzą co czynią, rozbrzmiewało przyprowadzając do nauki Jezusowej wielu zbłąkanych, w tym wrogów Kościoła. W zamian dano nam tolerancję. Ona stała się motywem przewodnim nowej, świeckiej religii. Kościoły nie uczyły już o miłości Zbawiciela, o pierwszeństwie przykazania miłowania Boga nade wszystko. Teraz dla sług szatana ważna była tolerancja. Ona zapewniła czas tym, którzy chcieli obezwładnić wierzących i przygotować ucisk. Wszak sami nie zamierzali tolerować nikogo, poza tymi, którzy ślepo będą wyznawać uch naukę.

Chrześcijaństwo uczyło, że bliźnim jest każdy. Trzeba było i z tym coś zrobić. Kolejne ważne słowo, to dehumanizacja. Oczywiście, ważne było, aby przypominać nam wierzącym, że najwięksi zbrodniarze świata odczłowieczyli całe narody, że nie wolno nam zapominać iż wijący się w obscenicznych konwulsjach na naszych ulicach głosiciele nowej nauki to ludzie, ale jednocześnie konsekwentnie odczłowieczano, dehumanizowano dzieci poczęte, ludzi wierzących, wszystkich, dla których wciąż ważna była miłość a nie tolerancja.

Trzeci etap to pacyfizm zamiast pokoju. Jezus powiedział, że pokój nam daje nie taki, jak daje świat. Lewacki terror potrzebował idei, według której mógłby rozbroić tych, co potencjalnie mogliby się stać obrońcami świętej wiary i prawdziwej miłości. Dziś widzimy to w całej rozciągłości. Opętana tłuszcza demoluje najświętsze miejsca w przestrzeni publicznej krzycząc „wojna” i „rewolucja”, a unoszący się w sobotnie wieczory w „ekstazie” sprotestantyzowani katolicy pozamykali się w domach i płaczą, że ktoś hejtuje im konta na fejsie.

O święta naiwności! Gdzie wasz hełm wiary? Gdzie miecz miłości przypięty do pasa? Co stało się ze stadionowymi uzdrawiaczami, kiedy szpitalom kończą się łóżka, bo zaraza dotyka coraz więcej ludzi? Gdzie podziali się topowi ewangelizatorzy, którzy teraz łechcą tłuszczę głupimi komentarzami? Została grupka Obrońców Katedr, zwykłych chłopców i dziewcząt, którzy wciąż pamiętają o dziedzictwie pokoleń, którzy pamiętają na jakich wzrośliśmy fundamentach. Rozbrojeni, oszukani i z podmienioną wiarą. Czego mamy bronić? Pustych kościołów, z których na Wielkanoc wypędzano ludzi? Duchownych, którzy mówili, że jak łamiesz zasady Cezara to popełniasz grzech, a teraz mówią, że „rozumieją bluźnierców”? Czym mają się żegnać ci, co jeszcze do dziś nie zwątpili? Zamiast wodą święconą czystym spirytusem?

Pokój mój daję wam, nie tak jak daje świat powiada Zbawiciel. Teraz jednak warto pamiętać, że ten pokój serca trzeba bronić pośród prześladowań. Trzeba przypomnieć sobie prawdziwą naukę i włożyć hełm, przypasać miecz, bo nieprzyjaciel nadchodzi…

Pomóż nam budzić śpiących. Wejdź na stronę i wesprzyj nas: https://zrzutka.pl/yhdj73

PIERWSZE CZYTANIE  (Ef 6,10-20)
Walka chrześcijan ze złym duchem

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Efezjan.

W końcu, bracia, bądźcie mocni w Panu siłą Jego potęgi. Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich.
Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc do walki, przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość głoszenia dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę za tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego.
Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże, wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu. Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością i proście za wszystkich świętych i za mnie, aby dane mi było słowo, gdy usta moje otworzę, dla jawnego i swobodnego głoszenia tajemnicy Ewangelii, dla której sprawuję poselstwo jako więzień, ażebym jawnie ją wypowiedział, tak jak winienem.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY  (Ps 144,1a i 2abc.9-10)

Refren: Błogosławiony Pan, Opoka moja.

Błogosławiony Pan, Opoka moja. *
On mocą i warownią moją,
osłoną moją i moim wybawcą, *
moją tarczą i schronieniem.

Boże, będę Ci śpiewał pieśń nową, *
grać Ci będę na harfie o dziesięciu strunach.
Ty królom dajesz zwycięstwo, *
Tyś wyzwolił sługę Twego, Dawida.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (Łk 19,38)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie.
Pokój w niebie i chwała na wysokościach.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA  (Łk 13,31-35)
Jezus wierny swojemu posłannictwu

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.

W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli do Jezusa: „Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić”.
Lecz On im odpowiedział: „Idźcie i powiedzcie temu lisowi: «Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu». Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze, bo rzecz niemożliwa, żeby prorok zginął poza Jerozolimą.
Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście.
Oto dom wasz tylko dla was pozostanie. Albowiem powiadam wam, nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: «Błogosławiony ten, który przychodzi w imię Pańskie»”.

Oto słowo Pańskie.