Marzenia o raju

Ileż było kart w dziejach ludzkości, gdzie ludziom marzyło się stworzyć a raczej odtworzyć raj na ziemi? Począwszy od wieży Babel, gdzie człowiek chciał wedrzeć się Bogu do nieba, poprzez pogańskie mitologie marzące o tym, aby z krainy niebios wykraść coś najcenniejszego, co da ludziom szczęście, po najkrwawsze dyktatury marzące o stworzeniu dla swoich wybranych raju na ziemi. Niestety zwykle kończyło się to stworzeniem czegoś, co raczej można by nazwać wrotami piekieł.

Człowiek od dawien dawna marzył, aby pouczać Boga o tym, jak należy kierować i rządzić światem, ale od zawsze, odkąd grzech zawitał pomiędzy nas, ludzi, miał problem aby dobrze pokierować tym maleńkim skrawkiem wszechświata, za który Najwyższy powierzył nam odpowiedzialność.

Patrząc z perspektywy czasu, obserwując nasze współczesne czasy, a nawet będąc ich aktywnymi uczestnikami, dochodzimy do wniosku, że niczego jako ludzie nie nauczyliśmy się. Zamiast pokornie poddać się Bożemu Prawu i w nim szukać rozwiązania naszych codziennych problemów, chcielibyśmy z Boga uczynić naszego sługę, który miałby wykonywać rzeczy, których my coraz częściej się domagamy. Miałby na nasze życzenie tak kierować dziejami, abyśmy mogli bezkarnie przeprogramować świat na naszą modę.

Jak wygląda nasze programowanie świata? Gdyby nie działo się to naprawdę można by nazwać je tragikomedią. Ingerencja w przyrodę i próba pisania na nowo praw jakie nadał Bóg. Kwestionowanie istnienia płci i naturalnego porządku dziejów, gdzie związek mężczyzny i kobiety daje początek życiu. Nade wszystko jednak próba detronizacji Boga. Na Jego tronie początkowo chciał zasiąść człowiek, ale Ojca Kłamstwa nie zadowoliło nawet takie bluźnierstwo. Oto dziś ludzkość usunąwszy Boga sama niszczy swój wizerunek, który mógłby Boga przypominać i czyni sobie podobiznę złotego Cielca, przebóstwia przyrodę i bezrozumne stworzenie zapominając, że całe stworzenie oczekuje Chrystusa. W Nim bowiem dostępujemy odkupienia. On jest sensem historii i Obietnicą Boga.

Nasze marzenia o raju mogą się spełnić tylko w jedne sposób. Poprzez poddanie się woli Bożej. Przez współpracę z Tym, Który jest Odwieczną Miłości, tak, jak współpracowała Maryja. Dlatego Kościół wskazuje na nią i obchodzi jej święta i wspomnienia na wzór tych, które są świętami i wspomnieniami Jej Syna. Choć o ofiarowaniu Maryi nic nie mówi Pismo Święte, to wiemy jak dokonywało się to w Izraelu. Ofiarowana pod opiekę kapłanów, wychowana w świątyni, poświęcona Bogu i żyjąca rzeczywistością nieba zanim ono zawitało pod jej serce. Oto droga do raju w niebie, nie zaś ku ludzkim marzeniom zaczynającym się w umysłach krwawych dyktatorów od raju dla wybranych a kończących na piekle dla wszystkich…

Maryjo, ofiarowana Bogu jako dziecko i ofiarująca samą siebie jako Służebnica Paska. Pomóż nam iść z Tobą, drogą, którą Ty nas prowadzisz, ku celowi, który Ty już osiągnęłaś….

Pomożesz nam pisać i mówić o prawdziwym niebie? Wesprzyj ewangelizację w Internecie: https://zrzutka.pl/yhdj73

PIERWSZE CZYTANIE  (Ap 11,4-12)
Dwaj świadkowie, uczestnicy męki i chwały ich Pana

Czytanie z Księgi Apokalipsy świętego Jana Apostoła.

Mnie, Janowi, powiedziano: „Oto dwaj moi Świadkowie; oni są dwoma drzewami oliwnymi i dwoma świecznikami, co stają przed Panem ziemi. A jeśli kto chce ich skrzywdzić, ogień wychodzi z ich ust i pożera ich wrogów. I jeśliby zechciał ktokolwiek ich skrzywdzić, w ten sposób musi być zabity. Mają oni władzę zamknąć niebo, by deszcz nie zraszał dni ich prorokowania, i mają władzę nad wodami, by w krew je przemienić, i wszelką plagą uderzyć ziemię, ilekroć zechcą.
A gdy dopełnią swojego świadectwa, Bestia, która wychodzi z Czeluści, wyda im wojnę, zwycięży ich i zabije. A zwłoki ich leżeć będą na placu wielkiego miasta, które duchowo zwie się: Sodoma i Egipt, gdzie także ukrzyżowano ich Pana. I spośród ludów, szczepów, języków i narodów przez trzy i pół dnia oglądają ich zwłoki, a zwłok ich nie zezwalają złożyć do grobu. Wobec nich mieszkańcy ziemi cieszą się i radują; i dary sobie nawzajem będą przesyłali, bo ci dwaj prorocy mieszkańcom ziemi zadali katuszy.
A po trzech i pół dniach duch życia z Boga w nich wstąpił i stanęli na nogi. A wielki strach padł na tych, co ich oglądali.
I posłyszeli donośny głos z nieba do nich mówiący: «Wstąpcie tutaj». I w obłoku wstąpili do nieba, a ich wrogowie zobaczyli ich”.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY  (Ps 144,1a i 2bc.9-10)

Refren: Błogosławiony Pan, Opoka moja.

On moje ręce zaprawia do walki, *
moje palce do bitwy.
On mocą i warownią moją, *
osłoną moją i moim wybawcą.

Boże, będę Ci śpiewał pieśń nową, *
grać Ci będę na harfie o dziesięciu strunach.
Ty królom dajesz zwycięstwo, *
Tyś wyzwolił sługę Twego, Dawida.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (Por. 2 Tm 1,10b)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus śmierć zwyciężył,
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA  (Łk 20, 27-40)
Uduchowione życie zmartwychwstałych

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: „Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: «Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat weźmie wdowę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu». Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umarł bezdzietnie. Wziął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę”.
Jezus im odpowiedział: „Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani są za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.
A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzaku, gdy Pana nazywa «Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją”.
Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: „Nauczycielu, dobrze powiedziałeś”, bo o nic nie śmieli Go już pytać.

Oto słowo Pańskie.