Tęsknota za pierwotną miłością

Zakochani wiedzą, co to znaczy pierwotna miłość. Szaleństwa, jakie robią ludzie z miłości zadziwiają wielu. Są one tak silne w swej wymowie, tak zdecydowane i jednoznaczne, że są w stanie przeciwstawić się tym, które dokonywane są z nienawiści. Człowiek kierowany emocjami wie, że miłość nie jest „umiarkowanym” okazywaniem uczucia, przywiązania czy innego rodzaju dobra. Miłość domaga się radykalizmu i zdecydowania. W wielu przypadkach bywa jednak tak, że owo zakochanie mija po jakimś czasie. Ludzie, których połączyło silne uczucie, którzy ślubowali sobie miłość dobrej woli aż do końca życia jakże często dają się pokonać rutynie, tzw. szarej codzienności, zwykłym, codziennym problemom, które niczym kropla drżą skałę. Tę skałę, która nie raz przetrwała wichry i huragany. Tak jest z miłością pomiędzy ludźmi. Jak jest natomiast z miłością do Boga?
Któż z nas nie zna przypadków gorliwości zawstydzającej innych. Gorliwości dziecięcej, młodzieńczej, która gotowa jest do ponoszenia niedogodności długiego pielgrzymowania, postu, wyrzeczeń i innych ofiar składanych z miłości do Boga. Ilu młodych ludzi idąc do zakonu czy Seminarium Duchownego miało swoje nabożeństwa ku czci świętych patronów, praktykowało solidną ascezę, spędzało całe tygodnie wakacji na rekolekcjach. To niejednokrotnie doprowadziło ich do odkrycia życiowego powołania, które odnaleźli powierzając swe życie Bogu a formację tym czy innym Mistrzom i Ojcom Duchownym.
Co działo się dalej w życiu tych młodych ludzi? To samo, co dzieje się w wielu małżeństwach, gdzie zakochani po uszy po kilku latach a niekiedy już po kilku miesiącach nie mogą dogadać się dosłownie w niczym. Gorliwość opada, problemy pozostają. „Mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości. Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć się, i poprzednie czyny podejmij!” mówi Anioł do Kościoła w Efezie. Jednak to zdanie zapisane na kartach Apokalipsy jest i powinno być przestrogą dla nas wszystkich.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Wezwanie do powrotu ku prawdziwej pierwotnej gorliwości jest wezwaniem do duchowego przejrzenia na oczy. Człowiek, który traci wzrok gotów byłby zrobić wiele, albo prawie wszystko, aby go odzyskać. Co dzieje się jednak ze wzrokiem naszej duszy? Czy to tylko młodzieńcze „duchowe różowe okulary” pozwalają nam na szaleńczą miłość względem Boga i ludzi? Czyż nie warto jak ów ociemniały wołać o litość, aby Mistrz z Nazaretu przywrócił nam ów wzrok, dzięki któremu potrafiliśmy patrzeć na świat z miłością?

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy modlę się o łaskę spojrzenia z miłością na otaczający mnie świat?

Pomożesz nam przypominać o miłości Boga? Dołącz do grona naszych darczyńców:

www.zrzutka.pl/yhdj73

PIERWSZE CZYTANIE

Ap 1, 1-4; 2, 1-5aCzytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła

Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał Mu Bóg, aby ukazać swym sługom, co musi stać się niebawem i co On, wysławszy swojego anioła, oznajmił przez niego za pomocą znaków słudze swojemu, Janowi. Ten poświadcza, że słowem Bożym i świadectwem Jezusa Chrystusa jest wszystko, co widział. Błogosławiony, który odczytuje, i ci, którzy słuchają słów proroctwa, a strzegą tego, co w nim napisane, bo chwila jest bliska.

Jan do siedmiu Kościołów, które są w Azji: «Łaska wam i pokój od Tego, Który jest i Który był, i Który przychodzi, i od siedmiu Duchów, które są przed Jego tronem.

Usłyszałem Pana mówiącego do mnie: Aniołowi Kościoła w Efezie napisz: To mówi Ten, który trzyma siedem gwiazd w prawej ręce, Ten, który się przechadza wśród siedmiu złotych świeczników: Znam twoje czyny: trud i twoją wytrwałość, i to, że złych nie możesz znieść i że próbie poddałeś tych, którzy zwą samych siebie apostołami, a nimi nie są, i że ich znalazłeś kłamcami. Ty masz wytrwałość, i zniosłeś cierpienie dla imienia mego – niezmordowany.

Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości. Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć się, i poprzednie czyny podejmij!»

PSALM RESPONSORYJNY

Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6 (R.: por. Ap 2, 7b)Zwycięzcy podam owoc z drzewa życia

Szczęśliwy człowiek, który nie idzie za radą występnych, †
nie wchodzi na drogę grzeszników *
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie *
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

Zwycięzcy podam owoc z drzewa życia

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, *
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną, *
a wszystko, co czyni, jest udane.

Zwycięzcy podam owoc z drzewa życia

Co innego grzesznicy: *
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana, *
a droga występnych zaginie.

Zwycięzcy podam owoc z drzewa życia

WERSET PRZED EWANGELIĄ (ALLELUJA)

J 8, 12Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Łk 18, 35-43Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Kiedy Jezus przybliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał przeciągający tłum, wypytywał się, co to się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi.

Wtedy zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!»

Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie.

A gdy się przybliżył, zapytał go: «Co chcesz, abym ci uczynił?»

On odpowiedział: «Panie, żebym przejrzał».

Jezus mu odrzekł: «Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła».

Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu.

Oto Słowo Pańskie