Co wolno w szabat?

Kwestia szabatu, a właściwie postrzeganie go przez Zbawiciela od początku budziła sprzeciw uczonych w Piśmie i faryzeuszy. Szabat miał być dla Izraela świętością. Pieczęcią, złożoną pod przymierzem, jakie Bóg zawarł z Mojżeszem. Jego przestrzeganie, a właściwie rygorystyczne podejście do tej kwestii jest dla nas nawet dziś czymś zadziwiającym. Jednak skupiając się na samym powstrzymaniu się od nawet najmniejszych czynności przysłoniło zupełnie Izraelitom sens tego przykazania.

Szabat został ustanowiony dla człowieka. Co znaczyło to kiedyś, co znaczy dziś? Izrael w przymierzu na Synaju stał się ludem wybranym. Bogu na własność poświęconym. Choć nie sprawiło to całkowitego porzucenia grzechu, a sama przeprawa przez pustynię była raczej błądzeniem po niej przez czterdzieści lat, lud pamiętał, Kto jest jego Bogiem. Upadali w swej wierze i się podnosili. Zdradzali Boga a kiego On okazywał im miłosierdzie wracali i szczycili się byciem potomstwem Abrahama. Mieli świadomość całkowitej zależności od Boga, ale w swej przewrotności wiele razy interpretowali przepisy prawa tak, jak gdyby Bóg był stroną sporu, a od prawniczych kruczków zależało kto ten spór wygra.

Przestrzeganie szabatu stało się więc tym bardziej okazją do zewnętrznej dbałości o przestrzeganie Prawa. W oderwaniu od sensu tego przykazania, w zapomnieniu komu ma ono służyć, w pominięciu człowieka, który miał tego dnia mieć czas dla Boga i dla siebie. Szabat ustanowiony dla człowieka. To zdanie Pana było nie tylko przypomnieniem odwiecznej prawdy, że Bóg stwarzał świat sześć dni, siódmego zaś odpoczął. Było nową interpretacją prawa, gdzie przykazanie miłości Boga i bliźniego stało się streszczeniem nie tylko Prawa, ale i Proroków.

Dziś to samo stwierdzenie, że szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu bywa tłumaczone i interpretowane w sposób, który daje człowiekowi jednostronne prawo do decydowania o znaczeniu tych słów. Detronizacja Boga sprawiła, że ludzie przyznali sobie prawo należne Bogu. Człowiek samodzielnie uznał, że sam wie najlepiej, co służy jemu, co wspólnocie a co należy odrzucić, jako niezrozumiałe wymaganie ze strony Boga. W ten sposób zniszczyliśmy nie tylko pojęcie dnia świętego, ale także relacje między ludźmi a Bogiem oraz ludźmi między sobą. Co zatem wolno a czego nie wolno w szabat? Czy to zależy od naszego osobistego uznania? Tym, którzy chcieliby szybko odpowiedzieć „tak”, warto to samo pytanie postawić nieco inaczej. Czy Bóg jest nam jeszcze w ogóle potrzebny?

Pomóż nam stawiać trudne pytania w Internecie i wesprzyj nas. Możesz to zrobić na stronie: https://zrzutka.pl/yhdj73


PIERWSZE CZYTANIE (Hbr 7,1-3.15-17)

Melchizedek typem biblijnym Chrystusa

Czytanie z Listu do Hebrajczyków.

Bracia:
Jezus jest arcykapłanem na wieki na wzór Melchizedeka. Ten to Melchizedek, król Szalemu, kapłan Boga Najwyższego, wyszedł na spotkanie Abrahama, wracającego po rozgromieniu królów, i udzielił mu błogosławieństwa. Jemu Abraham także wydzielił dziesięcinę z wszystkiego łupu. Imię jego najpierw oznacza króla sprawiedliwości, a następnie także króla Szalemu, to jest Króla Pokoju. Bez ojca, bez matki, bez rodowodu, nie ma ani początku dni, ani też końca życia, upodobniony zaś do Syna Bożego, pozostaje kapłanem na zawsze.
Jest to jeszcze bardziej oczywiste i wskutek tego, że na podobieństwo Melchizedeka występuje inny kapłan, który stał się takim nie według przepisu prawa cielesnego, ale według siły niezniszczalnego życia. Dane Mu jest bowiem takie świadectwo: „Ty jesteś kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka”.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 110,1-2.3-4)

Refren: Jesteś kapłanem tak jak Melchizedek.

Rzekł Pan do Pana mego: „Siądź po mojej prawicy, *
aż uczynię Twych wrogów podnóżkiem stóp Twoich”.
Pan rozciągnie moc Twego berła z Syjonu: *
„Panuj wśród swych nieprzyjaciół.

Przy Tobie panowanie w dniu Twojego triumfu, +
w blasku świętości, *
z łona jutrzenki zrodziłem Cię jak rosę”.
Pan przysiągł i nie będzie żałował: *
„Ty jesteś kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka”.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Mt 4,23)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Jezus głosił Ewangelię o królestwie
i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mk 3,1-6)
Uzdrowienie w dzień szabatu

Słowa Ewangelii według świętego Marka.

W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschłą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć.
On zaś rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: „Stań tu na środku”. A do nich powiedział: „Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego, czy coś złego? Życie ocalić czy zabić?” Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy wkoło po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: „Wyciągnij rękę”. Wyciągnął i ręka jego stała się znów zdrowa.
A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz odbyli naradę przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.

Oto słowo Pańskie.